Informacja o planowanych zwolnieniach miała zostać podana w wewnętrznej wiadomości skierowanej do pracowników. Jak podał Reuters, firma planuje zwolnić około 700 pracowników na całym świecie, którzy nie pracują na tzw. pierwszej linii frontu.
BP zamierza zwolnić 700 pracowników
Planowane zwolnienia mają dotknąć około 8 proc. z 8,5 tysiąca stanowisk w pionie produkcji i działalności operacyjnej spółki. BP chce w ten sposób uprościć swoją działalność, zmniejszyć zadłużenie, zwiększyć zyski i skoncentrować się na działalności w sektorze ropy naftowej i gazu, po ograniczeniu inwestycji w energię odnawialną.
"Budujemy prostszą, silniejszą i bardziej wartościową firmę BP. W ramach tego procesu proponujemy zmiany, które spowodują redukcję etatów" - powiedział rzecznik BP agencji Reuters, nie potwierdzając jednak liczby miejsc pracy, które zostaną zlikwidowane.
Zgodnie z rocznym raportem firmy, w 2025 roku BP zatrudniała 93,7 tys. pracowników i prowadziła działalność w 61 krajach.
Na razie nie są planowane duże zwolnienia w Polsce
Firma BP obecna jest także w Polsce. Zatrudnia ok. 5 tys. pracowników bezpośrednio i kolejne 5 tys. pośrednio. Pod marką działa ponad 570 stacji i całodobowe sklepy. Siedziba BP mieści się w Krakowie, a biuro działu olejowego Castrol znajduje się w Warszawie. Firma podaje, że zatrudnione osoby pracują we wszystkich województwach.
Dlatego zwróciliśmy się do firmy z pytaniami, czy planowane zwolnienia obejmą również polskie struktury BP oraz kiedy ewentualnie mogłyby zostać przeprowadzone. W odpowiedzi usłyszeliśmy, że "obecnie nie są planowane programy redukcji zatrudnienia w BP w Polsce". "Mogą jedynie występować pojedyncze zmiany organizacyjne wynikające z bieżących potrzeb biznesowych" - przekazała firma Interii Biznes, nie doprecyzowując jednak, o jakie dokładnie zmiany chodzi.













