W skrócie
- W 2025 roku Niemcy odnotowały ujemne saldo migracji z krajami Europy Środkowo-Wschodniej.
- Największy ujemny bilans migracji netto Niemcy zanotowały z Polską, osiągając wynik -13,6 tys. osób.
- Mimo spadku migracji z regionu Europy Środkowo-Wschodniej, Niemcy pozostają głównym celem dla obywateli Ukrainy, których w 2025 roku przybyło tam netto aż 95 tysięcy.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Saldo migracji do Niemiec przeanalizował Polski Instytut Ekonomiczny.
"W 2025 r. w Niemczech nadal trwał odpływ migrantów z Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW). Z Niemiec wyjechało o 37 tys. osób więcej, niż przyjechało z łącznie dziewięciu państw regionu (Polski, Bułgarii, Chorwacji, Łotwy, Litwy, Rumunii, Słowacji, Czech oraz Węgier)" - wylicza PIE.
Analiza liczby migrantów pokazuje wyraźną zmianę - jeszcze dwa lata wcześniej (2023 r.) saldo migracji netto między Niemcami a krajami EŚW wynosiło ponad 47 tys. migrantów na korzyść Niemiec.
Cztery kraje odpowiadają za ujemny bilans migracji w Niemczech
Polski Instytut Ekonomiczny zauważa, że za ujemny bilans migracyjny Niemiec z EŚW w 2025 r. odpowiadały przede wszystkim cztery kraje.
"Niemieckie saldo migracji netto z Polską wyniosło -13,6 tys. osób i było najniższe nie tylko wśród analizowanych państw EŚW, ale również wśród wszystkich 119 państw, dla których prowadzone są statystyki. Jednocześnie Polska była krajem EŚW, dla którego niemiecki wskaźnik migracji netto w latach 2023-2025 spadł najmocniej w ujęciu nominalnym: z +17 tys. do -13,6 tys." - czytamy w analizie PIE.
Kolejnym krajem, z którym Niemcy odnotowały najniższy wskaźnik migracji netto, była Bułgaria: -13 tys. osób. Oprócz tego wyraźnie ujemny bilans migracji netto Niemcy miały z Chorwacją (-9,3 tys. osób) i Rumunią (-2,4 tys. osób).
Polacy już nie widzą w Niemczech szans na lepsze życie?
Ujemny bilans migracji netto Niemiec z Polską jest przede wszystkim efektem spadku liczby wyjazdów z Polski do Niemiec. Polacy już nie widzą w Niemczech szansy na szybką poprawę sytuacji życiowej. Powodem może być trwały wzrost wynagrodzeń w Polsce i pogarszające się warunki gospodarcze u naszego zachodniego sąsiada.
"Względem 2013 r., w którym migracja netto z Polski do Niemiec była najwyższa w ostatnich piętnastu latach, napływ migrantów w 2025 r. spadł o 66 proc. Jednocześnie liczba wyjazdów z Niemiec do Polski zmniejszyła się o 36 proc. W ostatniej dekadzie mieliśmy zatem do czynienia ze spadkiem obu kanałów migracyjnych" - konkluduje Polski Instytut Ekonomiczny.
Niemcy stały się krajem wybieranym przez Ukraińców
Co zrozumiałe, Niemcy wciąż są docelowym krajem dla tysięcy migrantów z Ukrainy. W 2025 roku państwami, z których do Niemiec w 2025 r. napłynęło netto najwięcej migrantów były: Ukraina (+95 tys.), Indie (+38 tys.), Syria (+26 tys.), Turcja (+24 tys.) czy Afganistan (+19 tys.).

W krajach naszego obszaru o potencjalnych wyjazdach decyduje sytuacja gospodarcza w regionie. "Wg danych Eurostatu, od trzech lat Niemcy charakteryzowały się niższym wzrostem gospodarczym niż 9 analizowanych wcześniej państw EŚW. Koniunktura gospodarcza przekłada się na większy popyt na pracę czy szybszy wzrost płac, a to zwiększa oczekiwaną korzyść z wyjazdu dla potencjalnych migrantów zarobkowych. Spowolnienie w kraju docelowym będzie działać w odwrotnym kierunku" - podsumowuje Polski Instytut Ekonomiczny, podkreślając poprawę sytuacji gospodarczej w krajach do niedawna uważanych za znacznie biedniejsze od Niemiec.













