Form-Plast SA działał w Bydgoszczy od wielu lat. Początki przedsiębiorstwa sięgają 1978 r., a jego działalność koncentrowała się na przetwórstwie tworzyw sztucznych. Firma produkowała m.in. elementy z tworzyw wykorzystywane w branży motoryzacyjnej.
Upadła znana firma z Bydgoszczy. Co z wynagrodzeniami?
Problemy finansowe przedsiębiorstwa narastały od dłuższego czasu. Pod koniec 2024 r. spółka złożyła wniosek o restrukturyzację. Jej zadłużenie przekraczało wówczas 49 mln zł. Próby przeprowadzenia restrukturyzacji i zawarcia porozumienia z wierzycielami nie przyniosły jednak rezultatu - pisze "Gazeta Pomorska".
29 maja 2026 r. Sąd Rejonowy w Bydgoszczy ogłosił upadłość Form-Plast SA i wyznaczył syndyka masy upadłości. Kilka dni później, 5 czerwca, pracownicy otrzymali zawiadomienie o upadłości pracodawcy. Wcześniej, 17 kwietnia, do Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy wpłynęło pierwsze zgłoszenie zamiaru przeprowadzenia zwolnień grupowych. Kolejne trafiło do urzędu 12 czerwca.
Część pracowników sygnalizuje jednak, że problem nie ograniczył się do utraty zatrudnienia. Jak relacjonował jeden z byłych pracowników, większość załogi od początku czerwca przebywała na zaległych urlopach albo postojowym.
"Niestety, nikt nie otrzymał wynagrodzenia za ten czas. Obecnie są to zaległości za maj, czerwiec i lipiec" - przekazał jeden z pracowników.
Były pracownik wskazywał również, że załoga nie otrzymała informacji, kiedy pieniądze trafią na konta. Wcześniej syndyk miał informować, że procedura związana z Funduszem Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych potrwa kilka tygodni. Według relacji pracownika od przekazania tej informacji minęło już niemal dwa miesiące.
"Wiem, że duża część pracowników zatrudnionych na produkcji ma w związku z tym nieciekawą sytuację finansową" - mówił.
O problemach w Form-Plast informowano również wcześniej na portalach z opiniami o pracodawcach. Byli pracownicy pisali m.in. o niepłaconych nadgodzinach, wymaganiu bezpłatnych dyżurów w weekendy oraz problemach z zarządzaniem firmą. Jeszcze 11 sierpnia jedna z osób związanych wcześniej ze spółką zamieściła w serwisie GoWork krótki komentarz: "Niedługo wypłata za... maj".
Syndyk czeka na pieniądze. Majątek spółki jest wyceniany
Syndyk Arkadiusz Wiśniewski z kancelarii Szulc&Wiśniewski przekazał, że postępowanie upadłościowe jest obecnie na etapie wyceny majątku Form-Plast.
Po zakończeniu wyceny ma powstać spis inwentarza. Dokument zostanie złożony w aktach postępowania i opublikowany w Portalu Publicznym Krajowego Rejestru Zadłużenia. Następnie syndyk przystąpi do likwidacji składników masy upadłości.
Kluczowa dla byłych pracowników jest jednak procedura wypłaty zaległych świadczeń. Syndyk złożył do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu, działającego w ramach Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, wykaz niezaspokojonych roszczeń pracowniczych oraz wykaz uzupełniający dotyczący należności powstałych w związku z ustaniem stosunków pracy po ogłoszeniu upadłości.
"Syndyk oczekuje obecnie na decyzję o wypłacie przez FGŚP oraz przekazanie wnioskowanych środków na rachunek masy upadłości, aby następnie niezwłocznie wypłacić je pracownikom" - wyjaśnił Arkadiusz Wiśniewski.
Dodał, że w toku postępowania będzie prowadzona likwidacja majątku spółki. Pieniądze uzyskane ze sprzedaży majątku zostaną przeznaczone na zaspokojenie wierzycieli. Roszczenia pracownicze mają przy tym uprzywilejowaną pozycję w postępowaniu upadłościowym.
Na razie nie wszyscy byli pracownicy Form-Plast pozostają jednak bez zatrudnienia. Według danych Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy w rejestrze bezrobotnych figuruje obecnie dziewięć osób, które wcześniej pracowały w upadłej spółce.
Tomasz Zawiszewski, dyrektor bydgoskiego PUP, potwierdził, że urząd otrzymał dwa zgłoszenia dotyczące planowanych zwolnień grupowych - w kwietniu i czerwcu.












