IKEA poinformowała urząd pracy o możliwości przeprowadzenia kolejnych zwolnień grupowych w Polsce. Tym razem chodzi o zakład w Wielbarku (woj. warmińsko-mazurskie), gdzie redukcje zatrudnienia mogą objąć do 240 osób. Wcześniej spółka sygnalizowała konieczność przeprowadzenia zwolnień w Goleniowie (woj. zachodniopomorskie), gdzie pracę miało stracić około 160 pracowników.
IKEA zapowiada kolejne zwolnienia. Prace może stracić 240 osób
Zakład w Wielbarku zatrudnia obecnie 1507 osób, a planowane cięcia mają dotyczyć zarówno pracowników produkcyjnych, jak i administracyjnych. "Konieczność rozwiązania stosunków pracy pracodawca uzasadnia trudną sytuacją ekonomiczną. W oddziale w Wielbarku jest zatrudnionych 1507 pracowników, a planowana liczba zwalnianych pracowników wynosi do 240 osób" - poinformowała portal Infoprzasnysz.pl Wiesława Napiórkowska z Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie.
Zakład IKEA Industry w Wielbarku należy do największych tego typu obiektów w kraju - działa tam m.in. rozbudowany tartak, a produkcja obejmuje również klejone płyty z litego drewna oraz pellet. Ewentualne zwolnienia mogą mieć istotny wpływ na lokalny rynek pracy, szczególnie że fabryka od lat współpracuje z placówkami edukacyjnymi, oferując uczniom praktyki zawodowe - pisze strefabiznesu.pl.
Proces redukcji zatrudnienia w IKEA trwa już od wielu miesięcy i ma charakter międzynarodowy. Grupa Ingka planuje ograniczenie zatrudnienia również w innych krajach europejskich, m.in. w Szwecji, Norwegii i Holandii, gdzie łącznie pracę może stracić około 800 osób, głównie na stanowiskach administracyjnych. W Polsce w ubiegłym roku liczba etatów w spółce zmniejszyła się o 285.
Branża meblarska w kryzysie. Tysiące miejsc pracy zagrożonych
Problemy IKEA są częścią kryzysu całej branży meblarskiej w Polsce. W ostatnich miesiącach liczne firmy zapowiadają redukcje zatrudnienia lub restrukturyzację działalności. Przykładem jest firma Zorka z Jeleniej Góry, która planuje zwolnienie 132 pracowników.
Znaczące zmiany przechodzi również Black Red White. Spółka prowadzi szeroko zakrojoną restrukturyzację, w ramach której do końca czerwca pracę straci 161 osób w fabryce w Zamościu. Zakład ma zostać przekształcony w centrum logistyczno-magazynowe, a produkcja będzie stopniowo przenoszona do innych lokalizacji. Wcześniejsze zapowiedzi firmy wskazywały, że łącznie redukcje mogą objąć nawet 800 pracowników w różnych miastach Polski.
"Proces zmian operacyjnych jest wymagający, ale konieczny dla utrzymania stabilności firmy w długim okresie. Koncentrujemy produkcję tam, gdzie możemy najlepiej wykorzystać nowoczesne technologie i efektywnie zarządzać kosztami. Naszym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo całej grupy, klientów, partnerów i pracowników" - komentował prezes spółki Dariusz Formela.
Według GUS w ciągu ostatnich dwóch lat zatrudnienie w polskiej branży meblarskiej spadło o ponad 22 tysiące osób, do poziomu około 145 tysięcy etatów. Przedstawiciele sektora apelują do rządu o wsparcie, wskazując na rosnące koszty energii, paliw oraz presję konkurencyjną. Wśród postulatów pojawiają się m.in. obniżki cen energii elektrycznej i wprowadzenie dodatkowych mechanizmów osłonowych dla przedsiębiorstw.











