Reklama

Ile chce zarabiać student?

2500-2700 zł netto - tyle chcieliby zarabiać studenci w swojej pierwszej pełnoetatowej pracy - wynika z raportu Deloitte "Pierwsze kroki na rynku pracy". Badanie przeprowadzono w Polsce i dziesięciu innych krajach Europy Środkowej.

Okazuje się, że trudna sytuacja ekonomiczna nie wpływa na oczekiwania finansowe studentów i absolwentów uczelni wyższych. Jak wynika z raportu Deloitte "Pierwsze kroki na rynku pracy", większość przebadanych oczekuje pensji wyższej niż przeciętne wynagrodzenie w kraju. Studenci w swojej pierwszej pełnoetatowej pracy chcą zarabiać o około 6 proc. więcej niż wynosi średnia płaca. Jeszcze do niedawna przyszli magistrzy byli skłonni zatrudnić się za minimum 1700 zł netto, a pensja uznawana za satysfakcjonującą mieściła się w granicach 2000-2500 zł. Dziś kwoty te wzrosły o 300 zł.

Reklama

Jednak nie dotyczy to studentów wszystkich kierunków. Około 8,2 proc. przebadanych studentów nauk społecznych i humanistycznych jest w stanie rozpocząć praktyki bezpłatnie. Oczekują oni także zdecydowanie niższego wynagrodzenia za pracę niż koleżanki i koledzy z innych kierunków.

- Jestem studentką trzeciego roku dziennikarstwa. Zawsze wydawało mi się, że z takim tytułem będę zarabiała grube tysiące, ale rzeczywistość rozczarowuje. Na początku mojej dziennikarskiej kariery nie liczyłabym na więcej niż 2000 zł - mówi Małgorzata, studentka Uniwersytetu Papieskiego w Krakowie.

Choć zainteresowanie studiami technicznymi wciąż rośnie i można po nich zarobić więcej, kierunki humanistyczne nadal cieszą się ogromną popularnością. Katarzyna jest świeżo upieczoną absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego. Chce kontynuować studia, choć znalazła już zatrudnienie w swoim zawodzie.

- W tym roku obroniłam pracę licencjacką z socjologii na UJ. Pracuję 23 godziny w tygodniu, w firmie zajmującej się opiniowaniem rynku oraz badaniami konsumenckimi. Otrzymuję za to 1300 zł netto miesięcznie. Jeśli chodzi o moje płacowe aspiracje, po zakończeniu studiów magisterskich na kierunku socjologia i po specjalizacji dotyczącej badań społecznych chciałabym zarabiać około 3500-4000 zł netto - odpowiada Katarzyna.

Inaczej przedstawiają się oczekiwania finansowe osób studiujących np. ekonomię czy rachunkowość. Spośród tej grupy jedynie 1,3 proc. ankietowanych zgodziłoby się pracować za darmo w trakcie praktyk. Tu wzrasta również wysokość spodziewanego wynagrodzenia za etat. Najwyższe oczekiwania mieli studenci kierunków technicznych. - Jako przyszła architekt krajobrazu chciałabym przede wszystkim spełniać się przy tworzeniu indywidualnych projektów dla potencjalnych klientów. Biorąc pod uwagę czas poświęcony zarówno na spotkania z klientami, jak i na przygotowanie planu, satysfakcjonująca byłaby dla mnie kwota w granicach 2500-3500 zł - komentuje Patrycja, studentka Uniwersytetu Opolskiego.

Z raportu Deloitte "Pierwsze kroki na rynku pracy" wynika, że badani studenci wysoko ocenili swoją wartość jako potencjalnych pracowników. Aż 62 proc. respondentów uznało, że ich kompetencje przeważają nad kompetencjami pozostałych kandydatów poszukujących pracy. Prawie połowa ankietowanych z optymizmem patrzy na szansę znalezienia pracy w przeciągu roku. O ich pewności świadczyć może m.in. bogate doświadczenie zdobyte poza murami uczelni.

Choć wysokie wynagrodzenie jest istotnym czynnikiem podczas poszukiwania pracy, warto podkreślić, że najważniejszym kryterium według ankietowanych jest szansa rozwoju i zdobywania nowych umiejętności.

Olga Kalecińska

Kliknij i pobierz darmowy program PIT 2013

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »