Reklama

Jak pokolenie Z wybiera miejsce do pracy?

Jeszcze niedawno wygląd biura nie widniał na liście priorytetów kandydatów poszukujących nowego pracodawcy. Zresztą, miejsca pracy różniły się tylko nieznacznie, więc starsze pokolenia pracowników nie mają we krwi pytania „jak będzie wyglądało moje nowe miejsce pracy?”. Ale jak to śpiewał słynny muzyk ,,każde pokolenie ma własny czas’’, więc rzeczą oczywistą jest, że każda grupa ma inne przyzwyczajenia, a nowe pokolenia nowy punkt widzenia i oczekiwania.

Czasy pokolenia Z, jak określa się ludzi urodzonych po 1995 roku, to czasy związane z ogromnym postępem technologicznym. Grupa ,,Zetek’’ dorastała razem z technologią, żyła z nią w idealnej synergii. Nie dziwi więc nikogo, że przeciętny dwulatek wykazuje się lepszą umiejętnością obsługi smartfona, niż samodzielnego jedzenia za pomocą sztućców. Ale co to oznacza dla pracodawców? Jak dostosować miejsce pracy do zupełnie innych pracowników, właśnie wchodzących na rynek?

Reklama

Okazuje się, że bardzo ważnym aspektem przy wyborze miejsca pracy nie jest praktyczne ustawienie biurek czy wygodne krzesło. Dla pokolenia Z, ważna jest przede wszystkim wolność wyboru i możliwość spełniania się. Trzeba jednak podkreślić, że dla tego pokolenia praca nie jest najważniejszą wartością w życiu. Jest tylko środkiem do spełnienia głębszych potrzeb. Idealną jest dla nich przestrzeń, dzięki której mogą zapomnieć, że...są w pracy. Biuro ma być dla nich miejscem, w którym żyją, pracują i odpoczywają. Jednocześnie pragną integracji z innymi ludźmi. Chcą i potrafią nawiązywać kontakty, wymieniać się wiedzą i zdobywać nowe doświadczenia.

Najważniejszą kwestią jest to, że generacja Z pod żadnym pozorem nie da przykuć się do sztywnego biurka na cały dzień. Szuka zatem elastycznych rozwiązań jakie oferuje m.in. pierwszy w Polsce co-creating Brain Embassy czy oferta hybrydowego najmu w koncepcie BeYOURsELF. Adgar Poland, czyli pomysłodawca tych nowoczesnych form przestrzeni do pracy, stawia na rozwiązania dostosowane do potrzeb swoich użytkowników. Udostępnia miejsca do pracy i do życia zgodnie z filozofią lifespace. Co to oznacza w praktyce? To, że jeśli potrzebujesz drzemki w pracy to idziesz do tzw. ‘nap room’ bez karcących spojrzeń otoczenia. Potrzeba regeneracji jest tutaj otoczona niezwykłą uwagą. Oderwanie się od obowiązków np. medytacja, bycie w ruchu czy wspólne gotowanie dodają energii i zwiększają efektywność. I w Brain Embassy się to rozumie. Dla tej generacji ważny jest również szeroko pojęty rozwój. Tutaj wychodzą naprzeciw rozwiązania proponowane przez BE, pod postacią programu merytorycznego. Najemcy otrzymują możliwość uczestniczenia w konwersacjach z Native Speakerem czy jodze organizowanej na dachu budynku. W co-creatingu odbywają się również zajęcia wspomagające rozwój kompetencji i nawiązywania kontaktów, nie tylko biznesowych.

Generacja Z nie szuka biurka i krzesła, ani nawet świetnej lokalizacji do pracy. Oni wybierają atmosferę i wartości - duszę przestrzeni, w której będą pracować. Dorastanie wśród technologii pokazało im jak można żyć, mają szerokie horyzonty i nauczyli się korzystać z oferowanych im możliwości. Dobrze jest więc poznać oczekiwania nowego pokolenia wchodzącego na rynek pracy i tworzyć przyjazne miejsca, sprzyjające spełnianiu celów, nie tylko zawodowych, ale i życiowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »