Monika Krześniak-Sajewicz, Interia: Za miesiąc wchodzą w życie przepisy dużej reformy nadającej nowe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy. Na jakim etapie są przygotowania - przede wszystkim od strony organizacyjnej i kadrowej? Ilu inspektorów jest gotowych do stosowania trybu przekształcania umów?
Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy: - Na tyle, na ile było to możliwe w tak krótkim czasie, intensywnie przygotowujemy się do wdrożenia fundamentalnych zmian w uprawnieniach inspektorów pracy. W każdym okręgu wyznaczeni zostali inspektorzy, którzy będą specjalizować się w przekształcaniu umów cywilnoprawnych. Są oni obecnie intensywnie szkoleni. Jednocześnie trwają zaawansowane prace nad metodyką kontroli kontraktów prowadzonych na nowych zasadach.
- Jeżeli chodzi o stronę kadrową, trzeba jasno powiedzieć: ustawa została opublikowana w Dzienniku Ustaw dwa miesiące temu, więc nie ma możliwości, żeby w tak krótkim czasie zatrudnić i przygotować nowe kadry. To będzie proces rozłożony na lata. W momencie uchwalania ustawy budżetowej na ten rok nie było jeszcze pewności co do ostatecznego kształtu naszej reformy i ile środków zostanie przeznaczonych na zatrudnienie nowych kadr w Inspekcji Pracy.
- Podjąłem jednak decyzję, że od 8 lipca rozpoczynamy zatrudnianie w Inspekcji 180 osób, które docelowo wesprą inspektorów podczas wykonywania zadań. Przy czym trzeba pamiętać, że aplikacja inspektorska trwa rok, a zdobycie doświadczenia - kolejne lata. Dlatego realnie, żeby nowi inspektorzy mogli podjąć nowe zadania w pełni, trzeba poczekać jeszcze minimum 2-3 lata.
- Wśród nowo zatrudnionych osób będzie też kilkudziesięciu radców prawnych i już teraz intensywnie ich poszukujemy, ponieważ ustawa przewiduje znaczny wzrost liczby postępowań sądowych. Chodzi o to, by procesy sądowe prowadzili radcowie prawni, a nie okręgowi inspektorzy pracy wydający decyzje przekształceniowe, którzy mają przecież ogrom innych obowiązków nie tylko merytorycznych, ale także zarządczych.
Reforma wprowadza także wymianę danych z ZUS i KAS. Jak wygląda kwestia przygotowania od strony informatycznej? Na jakim etapie jest audyt bezpieczeństwa?
- Audyt został już przeprowadzony, ale będzie jeszcze weryfikowany, również z udziałem przedstawiciela Komisji Europejskiej, który przyjedzie do Polski w przyszłym tygodniu.
- Weryfikacja dotyczy zarówno audytu technologicznego, jak i strategii budowania zdolności i poprawy warunków pracy Państwowej Inspekcji Pracy oraz metodyki kontroli. Strategia obejmuje również ambitny plan informatyzacji Inspekcji do 2030 roku. To ogromne przedsięwzięcie i nie da się przyspieszyć.
- Ustawodawca dał nam bardzo krótki czas na zrealizowanie ważnych etapów wdrożenia reformy - mieliśmy miesiąc na przygotowanie audytu bezpieczeństwa, strategii budowania zdolności i poprawy warunków pracy Państwowej Inspekcji Pracy oraz uzyskanie jej zatwierdzenia przez Radę Ochrony Pracy. Przypominam, że kamień milowy składał się z części legislacyjnej i praktycznej. Legislacyjna została zrealizowana, a na wykonanie części praktycznej mieliśmy miesiąc. W tym czasie powstała strategia - ponad 100-stronicowy dokument. Uwzględniliśmy w niej sytuację pracowników inspekcji, kwestie ich przemęczenia, wypalenia czy stresu. To dla nas duża zmiana i bardzo ważny drogowskaz na przyszłość.
Kiedy będzie wiadomo, czy inspekcja od strony bezpieczeństwa jest przygotowana w 100 proc. na wymianę danych i czy jest ta gotowość po stronie KAS i ZUS?
- Powołaliśmy już grupę zadaniową do stworzenia systemu analizy ryzyka z udziałem przedstawicieli inspekcji, ZUS i KAS. Pierwsze porozumienie zostało podpisane 8 maja. Obecnie finalizujemy drugie porozumienie dotyczące wymiany danych - będzie ono zawierało zapisy o przekazaniu raportu z audytu bezpieczeństwa Inspekcji Pracy. Wymiana danych to nowe rozwiązanie, które wymaga integracji systemów teleinformatycznych i pełnej gwarancji bezpieczeństwa wymienianych danych. Zarówno ZUS, jak i KAS od początku podkreślają, że muszą mieć 100 proc. pewności, że dane będą bezpieczne.
Kiedy realnie można się spodziewać uruchomienia wymiany danych?
- To kwestia kilku, może kilkunastu tygodni. Nie da się tego zrobić natychmiast - to duże i skomplikowane przedsięwzięcie. A bezpieczeństwo tych danych jest priorytetem i lepiej w tej sprawie niczego nie przyspieszać. Trzeba zintegrować systemy teleinformatyczne. Musimy udowodnić, że jesteśmy w pełni gotowi do przyjęcia tych danych.
Czy już teraz widać większe zainteresowanie nowymi przepisami, które za chwilę wejdą w życie - zarówno po stronie pracowników, jak i pracodawców - pod kątem tego, czy obecne umowy cywilnoprawne są zgodne z prawem czy nie?
- Jeżeli chodzi o zapytania dotyczące zatrudnienia i przekształcania umów cywilnoprawnych, to one zawsze stanowiły dużą część naszej pracy. Natomiast teraz widzimy wyraźny wzrost liczby skarg - jeśli porównamy dane do maja rok do roku, to jest to wzrost o 94 proc., mimo mojego apelu.
Jakiego apelu?
- Apelowałem, żeby do 8 lipca nie składać skarg na kontrakty cywilnoprawne, bo do czasu wejścia w życie nowelizacji będą one rozpatrywane według dotychczasowych przepisów. Mimo tego widzimy ich bardzo duży napływ.
- Szacujemy, że po wejściu nowych przepisów skarg może być kilka tysięcy rocznie, a być może nawet więcej. W praktyce oznacza to, że większość naszych kontroli będzie miała charakter skargowy - nie będziemy musieli prowadzić kontroli planowych w tym zakresie.
- Zakładamy też, że liczba powództw o ustalenie istnienia stosunku pracy w miejsce kontraktu cywilnoprawnego będzie co najmniej kilkukrotnie większa niż dotychczas. Wydałem już wytyczne, że jeśli inspektor będzie miał stuprocentową pewność, że dane zatrudnienie powinno mieć charakter stosunku pracy, będzie przekazywał materiał do okręgowego inspektora, żeby kierować sprawę do sądu. Przy braku takiej pewności tych pozwów nie będzie.
- To nie jest łatwe zadanie - ustawa jest efektem kompromisu i przez to jest trudnym aktem prawnym, który może rodzić wątpliwości interpretacyjne. Trzeba znaleźć równowagę: chcemy walczyć z patologiami, ale nie ingerować w prawidłowe, legalne stosunki cywilnoprawne.
A pracodawcy - o co pytają najczęściej?
- Rzadziej pytają o same przekształcenia, częściej o interpretacje nowych przepisów. To nowe regulacje, więc naturalnie budzą duże zainteresowanie. Pojawia się też bardzo często pytanie, czy będą u nich kontrole - wcześniej takie pytania się nie pojawiały. Tematyka zatrudnienia - umowy o pracę versus umowy cywilnoprawne - jest od lat jednym z najczęstszych powodów kontaktu z inspekcją i wszystko wskazuje że w najbliższym czasie pozostanie w czołówce.
Rozmawiała Monika Krześniak-Sajewicz












