Na początku sierpnia ruszyła rekrutacja kurierów prowadzona przez Lisek.App, polską firmę działającą w sektorze q-commerce, czyli szybkich dostaw zakupów internetowych. Firma przygotowała w tym celu specjalną stronę - niesmak.co. Jak zauważyły media, już sama nazwa nawiązuje do sytuacji w Pyszne.pl, gdzie zapowiedziano zmianę modelu współpracy z częścią kurierów.
"Niesmak pozostał?". Lisek rekrutuje kurierów
"Warunki się zmieniły, a niesmak pozostał? Kurierze, pogadaj z Liskiem i zamień pomarańcz na fiolet" - zachęca firma.
Lisek kieruje ofertę do kurierów pracujących dla platform dostawczych w miastach, w których sam prowadzi działalność. Każda osoba spełniająca podstawowe kryteria - musi mieszkać w mieście obsługiwanym przez firmę i posiadać prawo jazdy co najmniej kategorii pozwalającej na prowadzenie skutera - ma otrzymać zaproszenie na rozmowę rekrutacyjną - pisze money.pl.
Firma podkreśla, że proponuje model pracy odmienny od tego, który jest powszechny na rynku dostaw. Kurierzy mają być zatrudniani bezpośrednio, bez partnerów flotowych i innych pośredników. Nie muszą również korzystać z własnego sprzętu. Lisek zapewnia im firmowe skutery albo rowery elektryczne wyposażone w boxy.
Jak przekonuje spółka, różnica dotyczy również organizacji pracy. Kurier nie musi oczekiwać na kolejne zamówienie w przestrzeni publicznej. Między dostawami wraca do magazynu, który pełni funkcję bazy i zaplecza socjalnego. Może tam odpocząć, ogrzać się w czasie mrozów albo schłodzić podczas upałów.
Zwolnienia w Pyszne.pl. Zmiany obejmą nawet 5 tys. osób
Spółka Takeaway Express Poland, działająca pod marką Pyszne.pl, zapowiedziała w lipcu zakończenie współpracy z osobami wykonującymi dostawy na podstawie umów cywilnoprawnych. Według szacunków Związkowej Konfederacji Pracy zmiany mogą dotyczyć nawet 5 tys. osób.
Zgodnie z zapowiedziami kurierzy nie muszą całkowicie znikać z systemu Pyszne.pl. Mają otrzymać możliwość dalszej pracy za pośrednictwem partnerów flotowych, jednak na innych zasadach. Związkowcy wskazują, że po zmianie mogą stracić gwarancję wynagrodzenia i być rozliczani wyłącznie za wykonane dostawy. Krytycy decyzji Pyszne.pl sugerowali również, że zmiana może mieć związek z planowanymi zmianami prawa i kontrolami dotyczącymi podstaw zatrudnienia.
Samo Pyszne.pl odrzuca taką interpretację. Spółka przekonuje, że zmiana modelu współpracy była planowana wcześniej i wynika z sytuacji na rynku. Rzecznik firmy Aleksander Rosa wskazywał, że Pyszne.pl przez lata oferowało najlepsze warunki w branży, ale jako duży gracz pozostało przy bardziej kosztownym modelu niż konkurenci - pisze strefabiznesu.pl.
"Nie zgadzamy się z narracją, która przedstawia Pyszne.pl jako firmę uchylającą się od odpowiedzialności" - przekonywał Rosa, cytowany przez dlahanldu.pl.
Jak dodawał, problemem jest brak jednakowych zasad obowiązujących wszystkich uczestników rynku. Według spółki model współpracy z partnerami flotowymi stał się dominującym rozwiązaniem, a brak systemowych regulacji uniemożliwiał utrzymywanie bardziej wymagającego i kosztowniejszego modelu na równych zasadach konkurencji. Pyszne.pl podkreśla również, że przejście na model 3PL nie jest reakcją na kontrole, lecz wcześniej zaplanowaną decyzją biznesową i operacyjną.












