W fabryce dawnego Rafako w Raciborzu powstają nowe miejsca pracy. Wcześniej, 30 kwietnia br., podpisano list intencyjny ws. połączenia RFK (Raciborskiej Fabryki Komponentów, która powstała na miejscu Rafako) i Jelcza, a także dzierżawy zorganizowanej części przedsiębiorstwa.
Jelcz tworzy miejsca pracy w Raciborzu
Jelcz jest głównym dostawcą pojazdów ciężarowych dla Wojska Polskiego, a dzierżawione hale pozwolą na zwiększenie zdolności produkcyjnych. Jak wcześniej zapowiadano, fabryka w Raciborzu ma bowiem być nowym centrum produkcyjnym.
W związku z tym Jelcz zamierza zatrudnić pracowników. Na stronie Polskiej Grupy Zbrojeniowej pojawiły się nowe oferty pracy. Aktualnie do zakładu w Raciborzu poszukiwani są:
- technolog,
- mechanik pojazdów samochodowych,
- elektromonter pojazdów samochodowych,
- monter pojazdów samochodowych,
- specjalista ds. BHP,
- specjalista ds. bezpieczeństwa,
- kontroler jakości wyrobów,
- dyrektor produkcji,
- specjalista ds. gospodarki odpadami i ochrony środowiska,
- specjalista ds. obiegu dokumentów,
- inspektor ochrony przeciwpożarowej,
- administrator sieci i systemów serwerowych,
- administrator systemów ERP i PLM.
Jesienią ubiegłego roku premier Donald Tusk zapowiadał, że zatrudnienie w oddziale Jelcza ma znaleźć ponad 500 osób. Prezes RFK Andrzej Kopeć, jak przypomina "Dziennik Zachodni", kilka miesięcy temu podczas konferencji prasowej mówił, że obecnie spółka RFK działająca na terenie byłego zakładu w Raciborzu zatrudnia ok. 75 osób; również zadeklarował, że docelowo pracę ma tam znaleźć nawet 500 osób.
W kolejnych tygodniach można spodziewać się następnych ofert pracy. Potrzebni będą specjaliści z zakresu obróbki metali, monterzy, elektromonterzy, mechanicy.
Jelcz zwiększy produkcję pojazdów dla Wojska Polskiego
Zagospodarowanie hal i biur w Raciborzu pozwoli na zrealizowanie celu zakładającego zwiększenie produkcji. Jak wcześniej zapowiadano, dzierżawa ma dotyczyć pięciu hal. Z trzech ma korzystać Jelcz, z jednej - Rosomak, a jedną zajmie konsorcjum San (po zakończeniu dzierżawy hala będzie wykorzystywana do innych projektów specjalnych). Przypomnijmy, że projekt San wchodzący w skład Tarczy Wschód zakłada wybudowanie systemu antydronowego.
"Więcej Jelczy, sprawniej produkować Rosomaki, rozwijać się i być podstawowym dostawcą sprzętu dla polskiego wojska - to zadanie przed PGZ. Uznaliśmy wspólnie, że wykorzystanie narzędzia w postaci aktywów w Raciborzu będzie jednym z istotnych elementów naszego rozwoju i budowy mocnej pozycji w polskim przemyśle obronnym" - mówił prezes zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej Adam Leszkiewicz w dniu podpisania listu intencyjnego (30 kwietnia br.).
Rosomak ma prowadzić w hali po Rafako produkcję korpusów pojazdów opancerzonych, zaś Jelcz - produkować komponenty na potrzeby własne, montować pojazdy i lakierować elementy. W halach mają powstawać podwozia, które wykorzystuje się m.in. w systemach rakietowych i radarowych programu Narew.
Dodajmy, że Jelcz jest jednym z beneficjentów programu SAFE - jak przypomina "Dziennik Zachodni", spółka otrzymała zamówienia na setki milionów złotych w ramach unijnego programu. Od 2027 roku w Raciborzu ma być produkowanych po kilkaset podwozi; Jelcz ma dostarczać do 10 tys. pojazdów rocznie do klientów.
8 lipca br. do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wpłynął wniosek o połączenie RFK i Jelcza.












