Do tej pory inspektorzy i inspektorki Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzili 146 kontroli w sklepach Dino, ale z formalnego punktu widzenia 120 wciąż trwa. Jak wyjaśnił businessinsider.com.pl Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki wynika to z kwestii proceduralnych.
Kontrole w sklepach Dino. Firma przeprowadziła reorganizację
Zgodnie z przepisami, kontrola może zostać zakończona dopiero po podpisaniu protokołu pokontrolnego przez upoważnionego przedstawiciela pracodawcy oraz po upływie siedmiodniowego terminu na wniesienie ewentualnych uwag. Obecnie 57 protokołów czeka na złożenie podpisu.
Kierownicy sklepów nie mogą podpisać tych dokumentów, bo w wyniku reorganizacji po stronie pracodawcy ich pełnomocnictwa zostały zmodyfikowane. Uprawnienia przeniesiono na poziom regionalny. Są to okoliczności niezależne od urzędu, które jednak znacząco wydłużają postępowania. Dopiero po podpisaniu protokołów, rozpoczyna się 7-dniowy bieg na odwołanie od wyników kontroli. Bez tego PIP nie może wydać decyzji.
PIP nie może ukarać Dino za to, że reorganizacja wydłużyła kontrole w sklepach
Marcin Stanecki podkreślał, że PIP musi trzymać się przepisów w tej kwestii. Pracodawca ma bowiem prawo do zapoznania się z wynikami inspekcji, a Państwowa Inspekcja Pracy nie może ukarać Dino za reorganizację, nawet jeśli to działanie doprowadziło do wydłużenia procedur.
"W przypadku niskich temperatur ustalenia inspektorek i inspektorów pracy są bezsporne i z punktu widzenia prawa konsekwencje zostaną wyciągnięte" - mówił serwisowi Stanecki.
Nieprawidłowości nie występowały we wszystkich sklepach Dino
Główny Inspektor Pracy zaznaczył przy tym, że w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia zdrowia pracowników inspektorzy mają prawo wydawać decyzje ustne, które muszą być wykonane niezwłocznie, co zresztą czynili w trakcie kontroli w sklepach Dino. "[...] Takie decyzje w wielu takich przypadkach były wydawane, co doprowadziło do wzrostu temperatur w sklepach, które odwiedziliśmy" - powiedział Stanecki serwisowi.
Z ustaleń PIP wynika, że nieprawidłowości nie występowały we wszystkich sprawdzanych sklepach, jednak w części z nich interwencja była konieczna. Przykładem jest jedna z placówek w Skierniewicach, gdzie na stanowisku kasowym odnotowano temperaturę 3,2 stopnia Celsjusza. W rezultacie kontroli w niektórych sklepach zainstalowano nagrzewnice lub zmieniono ustawienia klimatyzacji. Rekontrole potwierdziły poprawę warunków.
Minimalna temperatura w pracy. Jakie kary za złamanie przepisów?
Zgodnie z przepisami temperatura w pomieszczeniach pracy nie może być niższa niż 14 stopni Celsjusza, a w pomieszczeniach biurowych oraz przy lekkiej pracy - niższa niż 18 stopni. W przypadku pracy w niższych temperaturach pracodawca ma obowiązek zapewnić pracownikom odpowiednią odzież, gorące napoje, posiłki oraz przerwy.
W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości Państwowa Inspekcja Pracy może m.in. nakazać wstrzymanie pracy w niskich temperaturach, wydać decyzję pokontrolną wskazującą na konieczne działania naprawcze. Pracodawca może też zostać ukarany mandatem wynoszącym do 2 tys. zł lub grzywną w wysokości do 30 tys. zł.











