Reklama

Płacowy cud nad Wisłą. Wynagrodzenie minimalne ma wynosić 1920 zł

1920 zł - tyle według resortu rodziny pracy i polityki społecznej powinno wynieść w przyszłym roku minimalne wynagrodzenie.

Propozycja resortu oznacza podwyżkę o 70 zł, czyli 3,7 proc. w porównaniu z tym rokiem. Realnie będzie ona wyższa, gdyż w tym roku kolejny raz będziemy mieli deflację i rząd szacuje, że ceny spadną o 0,4 proc., a więc realny wzrost przekraczałby 4 proc.

- Chcemy konsekwentnie utrzymać płacę minimalną na poziomie 45 proc. przeciętnego wynagrodzenia i taka podwyżka gwarantuje utrzymanie tej relacji - mówi "Dziennikowi Gazecie Prawnej" wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Propozycja resortu musi jeszcze być zaakceptowana przez Komitet Stały i Radę Ministrów. Do 15 czerwca ma być przedstawiona Radzie Dialogu Społecznego.

Reklama

Związki w przygotowanym wspólnym stanowisku proponują, by podwyżka wyniosła 6,5 proc., a więc o 50 zł więcej niż chce rząd (1670 zł.). Z tego, co mówi Stanisław Szwed, wynika, że oferta resortu to propozycja do negocjacji. Możliwe więc, że po ustaleniach ze związkami zawodowymi i pracodawcami ostateczna suma jeszcze nieco wzrośnie.

W poprzednich latach podwyżki minimalnej pensji wynosiły od 4 do nawet 8 proc. w 2012 roku. Jak wynika za danych GUS od kilku lat ok. 13 proc. ogółu zatrudnionych na umowach o pracę to osoby, których pensja nie przekracza minimalnego wynagrodzenia. W 2014 roku było to 1,3 mln osób, przy czym liczba ta obejmowała zarówno osoby pracujące na pełny etat, jak i na część.

Zmiana płacy minimalnej spowoduje automatyczną podwyżkę minimalnej płacy godzinowej. To nowe rozwiązanie, które wchodzi w życie od 1 stycznia 2017. Pierwotnie miało być wprowadzone w tym roku i stawka godzinowa płacy minimalnej miała wynieść 12 zł.

Po podwyżce minimalnego wynagrodzenia, zgodnie z tym co na 2017 roku proponuje Ministerstwo Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, stawka godzinowa wzrosłaby do 12,30 zł. Dziś projektem wprowadzającym nowe rozwiązanie ma się zająć rząd. Zapewne stawka godzinowa zostanie w nim zapisana na poziomie 12 zł, natomiast korekty zostaną dokonane podczas prac w parlamencie, gdy będzie już znany wynik negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego dotyczącej minimalnego wynagrodzenia na 2017 rok.

Wiceminister Stanisław Szwed podkreśla, że aktualna jest nadal kwestia znalezienia ścieżki dojścia do tego, by płaca minimalna wyniosła 50 proc przeciętnego wynagrodzenia, choć rozwiązania tego problemu rząd ma szukać w kolejnych latach. To wyjście naprzeciw kolejnemu postulatowi związków zawodowych. Jeszcze w tamtej kadencji do laski marszałkowskiej wpłynął obywatelski projekt ustawy, który przygotowała Solidarność. Zakładał on, że w latach, w których wzrost gospodarczy wynosi powyżej 3 proc., płaca minimalna wyliczana jest w oparciu o inny wzór, który wiąże jej zwiększenie z tempem wzrostu PKB, tak by docelowo minimalna płaca wyniosła połowę przeciętnej pensji.

Łukasz Guza, Grzegorz Osiecki

31.05.2016

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »