Trwa kolejna próba sprzedaży zakładu produkcyjnego Kampol-Fruit w Rykach (woj. lubelskie). Syndyk ogłosił konkurs ofert, a cena wywoławcza została ustalona na 55 mln zł netto. To znacznie mniej niż podczas wcześniejszych postępowań, gdy próbowano sprzedać całe przedsiębiorstwo za blisko 129 mln zł.
Kampol-Fruit czeka na inwestora. Konkurs rusza 3 lipca
Oferty można składać do 2 lipca 2026 r. w kancelarii syndyka w Warszawie przy ul. Puławskiej 99A. Ich otwarcie zaplanowano na 3 lipca. Warunkiem udziału w konkursie jest wpłata wadium w wysokości 5,5 mln zł - pisze portal dlahandlu.pl.
Przedmiotem sprzedaży jest zorganizowana część przedsiębiorstwa obejmująca zakład w Rykach wraz z gruntami, budynkami, budowlami, maszynami, urządzeniami oraz środkami transportu znajdującymi się w Rykach i Dęblinie.
"Sprzedaż zakładu może być poprzedzona umową dzierżawy"
Kampol-Fruit znajduje się w upadłości od kwietnia 2024 r., kiedy decyzję w tej sprawie wydał Sąd Rejonowy Lublin-Wschód w Lublinie z siedzibą w Świdniku. Jednym z najcenniejszych składników majątku pozostających w masie upadłości jest właśnie zakład w Rykach.
Dotychczasowe próby sprzedaży całego przedsiębiorstwa nie przyniosły jednak efektu. Początkowo syndyk wystawił na sprzedaż oba zakłady - w Rykach i Milejowie - za minimalną cenę 128,7 mln zł, jednak mimo kilku postępowań prowadzonych jesienią i zimą 2025 r. nie wpłynęła żadna oferta.
Po zgodzie Rady Wierzycieli zdecydowano się podzielić majątek na dwie odrębne części, aby zwiększyć zainteresowanie inwestorów. Ta strategia częściowo okazała się skuteczna. Na początku 2026 r. zakład w Milejowie kupiła spółka Fortuna należąca do Grupy Polmlek za 60 mln zł. Obecnie syndyk poszukuje nabywcy dla zakładu w Rykach.
Jak wyjaśnia syndyk Tomasz Noga, regulamin konkursu przewiduje możliwość wcześniejszego wydzierżawienia zakładu przyszłemu inwestorowi. "Sprzedaż zakładu może być poprzedzona umową dzierżawy zawartą przez syndyka z wyłonionym nabywcą. Ma to na celu utrzymanie zakładu w ruchu oraz kontynuowanie jego bieżącej działalności produkcyjnej i usługowej, a tym samym zachowanie miejsc pracy" - podkreśla.
Jak dodaje syndyk, takie rozwiązanie pozwoliłoby ograniczyć ryzyko przestoju produkcji, a jednocześnie umożliwiłoby inwestorowi wcześniejsze zapoznanie się z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa.
Rodzinna firma z Białej Rawskiej. Zatrudniała nawet 700 osób
Kampol-Fruit to rodzinna firma założona w 1992 r. w Białej Rawskiej przez Piotra Furmańskiego. Początkowo zajmowała się skupem oraz eksportem świeżych owoców - przede wszystkim jabłek, gruszek, wiśni i owoców jagodowych - na rynek krajowy oraz rynki wschodnie. Z czasem uruchomiła nowoczesną sortownię, która dostarczała owoce do sieci handlowych w Europie.
Przedsiębiorstwo stopniowo rozwijało również działalność przetwórczą. W 2009 r. przejęło zakład w Milejowie, gdzie rozpoczęto produkcję koncentratów oraz mrożonych owoców i warzyw. W 2020 r. do grupy dołączył także zakład w Rykach.
W szczytowym okresie spółka zatrudniała ponad 700 osób, a jej produkty trafiały do odbiorców na pięciu kontynentach.
Upadłość Kampol-Fruit była jedną z największych w historii polskiego sektora rolno-spożywczego. Firma nie uregulowała wszystkich zobowiązań wobec dostawców owoców i warzyw, a wielu producentów z różnych regionów kraju do dziś czeka na odzyskanie należnych pieniędzy. Łączne zadłużenie przedsiębiorstwa wobec dostawców i pozostałych wierzycieli szacowane jest na około 250 mln zł.
Równolegle trwa postępowanie karne. Były prezes spółki usłyszał zarzuty dotyczące oszustwa na kwotę około 9,5 mln zł.











