Reklama

Polskie firmy walczą o Ukraińców pracujących w Polsce. To coraz większa grupa klientów

Teraz w Play najniższa stawka połączeń z Polski na Ukrainę! - ekscytuje się aktorka Barbara Kurdej-Szatan w nowej reklamie Play. Potem lektor po ukraińsku zachęca do przejścia do Play na kartę.

Reklama skierowana do Ukraińców mieszkających w Polsce to największy do tej pory sygnał, że firmy zauważają ich jako znaczącą grupę odbiorców dla swoich usług. Ale oczywiście nie pierwszy - do Ukraińców w ich ojczystym języku zwracają się też mniejsze firmy telekomunikacyjne czy przewoźnicy.

Reklama

Zwiększone zainteresowanie dużych firm nie powinno dziwić. Według różnych danych Ukraińców pracujących w Polsce jest już co najmniej milion, przy czym liczba ta stale rośnie.

Nasi wschodni sąsiedzi potrzebują pozwoleń, żeby legalnie pracować w Polsce. W 2014 roku wydano ich 26315, w 2015 - 50465, a w 2016 już 93946. Drastycznie wzrosła też liczba oświadczeń pracodawców o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi z Ukrainy (to prostsza forma pozwalająca na zatrudnienie na krótki okres).

Według raportu NBP za 2015 rok, Ukraińcy zarabiają u nas średnio 2,1 tys. zł netto, pracując przeciętnie 54 godziny tygodniowo. Dwie trzecie z nich część pensji wysyła do rodziny w kraju. Ale nawet jeśli nie są bardzo aktywnymi konsumentami w Polsce, to są pewne wydatki, których nie mogą uniknąć. Jednym z nich są właśnie usługi telekomunikacyjne, a Play, inwestując w kampanię telewizyjną, z pewnością chce zagarnąć dużą część tego rynku. Firma uruchomiła jednocześnie infolinię dla ukraińskich klientów.

Na infolinię z językiem rosyjskim lub ukraińskim rekrutuje też bank Pekao SA, ale firma twierdzi, że nie przygotowuje żadnej oferty dla Ukraińców w Polsce.
Innych ofert pracy z językiem ukraińskim jest bardzo dużo - głównie rekrutują agencje pracy tymczasowej, które potrzebują osób obsługujących pracowników z Ukrainy.

Często poszukiwani są specjaliści ds. dokumentów pobytowych i pozwoleń na pracę dla osób z tego regionu. W zakres obowiązków niektórych pracowników ma wchodzić nawet odbiór imigrantów z dworca i pomoc w otwieraniu rachunku bankowego albo poszukiwanie i pozyskiwanie nieruchomości do zakwaterowania pracowników.

Liczba potencjalnych klientów z Ukrainy może dalej rosnąć. Już teraz, na przykład w warszawskich klubach, regularnie odbywają się imprezy dla Ukraińców. Te przyciągają z pewnością dużym stopniu studentów z Ukrainy uczących się w Polsce, z których według raportu NBP ponad połowa jednocześnie pracuje. Chęć pozostania w kraju na tym etapie deklaruje jednak tylko 36,6 proc. studentów z Ukrainy. Wielu z nich po skończeniu studiów chce wyjechać do innego kraju.

Źródło: Forsal.pl

24 lutego 2017, Martyna Trykozko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »