Reklama

Rynek pracownika? W tym roku go nie będzie

W końcu grudnia 2014 roku mieliśmy 1,8 mln zarejestrowanych bezrobotnych, czyli o 332 tys. mniej niż w końcówce roku 2013 – szacuje resort pracy. Stopa bezrobocia skurczyła się zatem w ciągu roku o 1,9 pkt proc. – do 11,5 proc.

W tym roku tak znacznej poprawy nie będzie. Według najbardziej optymistycznej prognozy bankowców w grudniu stopa bezrobocia obniży się do 10,5 proc. Przy takim scenariuszu liczba osób bez zajęcia zmniejszyłaby się "tylko" o 170-175 tys.

Biorąc jednak pod uwagę średnią z dwunastu prognoz analityków, przepytanych przez "DGP", sytuacja wygląda nieco mniej optymistycznie. Szacują oni, że stopa bezrobocia na koniec roku wyniesie 10,9 proc. W takim wypadku armia bezrobotnych zmalałaby tylko o 110 tys. osób. Zajęcia nadal nie miałoby 1,7 mln Polaków.

Reklama

Niemniej i tak byłby to znacznie lepszy wynik, niż przewidziano w założeniach do ustawy budżetowej na ten rok. Tu wpisano 11,8-proc. bezrobocie, czyli wyższe niż obecnie. Choć wiceminister pracy Jacek Męcina liczy, że będą miesiące, w których spadnie nawet poniżej 10 proc.

Tak czy inaczej z wszystkich prognoz wynika, że w tym roku nadal będziemy mieli rynek pracodawcy. - Rynek pracownika pojawia się u nas dopiero wtedy, gdy stopa bezrobocia osiąga poziom 7-8 proc. - ocenia Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP.

Zapytaliśmy analityków, z czego miałby wynikać słabszy spadek bezrobocia. - W ubiegłym roku byliśmy w początkowej fazie ożywienia gospodarczego. W takim okresie następuje duży przyrost inwestycji. Nie sądzę, aby taka dynamika utrzymała się również w tym roku - uważa Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole. Jego zdaniem w tym roku inwestycje ogółem wzrosną o 7,9 proc., podczas gdy w roku ubiegłym zwiększyły się o 9,5 proc. A to z nimi wiąże się wzrost zatrudnienia.

Z kolei według Piotra Soroczyńskiego, głównego ekonomisty KUKE, dość duży spadek bezrobocia w roku ubiegłym wynikał między innymi z tego, że sporo osób przeszło do bierności zawodowej, a więc przestało szukać pracy (nie zarejestrowali się w urzędach pracy i nie zasilili tym samym statystyk). Prawdopodobnie pewna grupa osób bez zajęcia wyjechała też za granicę. - Wskazują na to dane statystyczne. Liczba pracujących zwiększyła się o 70-80 tys., a bezrobotnych ubyło cztery razy więcej - wyjaśnia Soroczyński.

- Ponadto spadek bezrobocia rejestrowanego to także efekt ubiegłorocznej reformy powiatowych urzędów pracy - twierdzi Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Jego zdaniem wskazuje na to fakt, że z rejestrów pośredniaków wykreślano więcej bezrobotnych, niż wynikałoby to z liczby osób, które podjęły pracę. - Poprawa mogła wynikać również z tego, że urzędy pracy kierowały więcej osób do wykonywania prac subsydiowanych - dodaje Wojciechowski.

W tym roku efektywność pośredniaków może być mniejsza. - Bo pod jego koniec będzie już po wyborach parlamentarnych - zauważa Łukasz Tarnawa, główny ekonomista Banku Ochrony Środowiska. Według niego resort pracy może z tego powodu mieć mniej motywacji do finansowania miejsc pracy. - Ponadto w tym roku sezonowy wzrost bezrobocia nie musi być tak łagodny jak w roku ubiegłym, w którym pogoda wyjątkowo długo sprzyjała pracom dorywczym - ocenia Tarnawa.

Według ekspertów wiele osób znajdzie etat w handlu. - Zwiększające się zatrudnienie spowoduje wzrost Funduszu Płac. To z kolei poskutkuje mocniejszą konsumpcją prywatną - tłumaczy Marcin Mrowiec, główny ekonomista Pekao. Przybędzie także nowych miejsc pracy w usługach. - W Polsce zatrudnienie w nich nie jest tak wysokie jak w krajach bardziej rozwiniętych - wskazuje Mrowiec.

Ponadto w tym roku gospodarka będzie się rozwijać nieco szybciej niż w roku ubiegłym - według prognoz PKB wzrośnie o blisko 3,4 proc. Zwiększy to zapotrzebowanie na transport towarów. - W rezultacie przybędzie nowych miejsc pracy także w tej branży - oczekuje Sędzimir.

Bezrobotnych jest o 332 tys. mniej, ale miejsc pracy tylko o 70-80 tys. więcej. 

Janusz K. Kowalski, 15.01.2015

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »