Głośna ustawa, zwiększająca możliwości Państwowej Inspekcji Pracy i nadająca jej nowe kompetencje, wejdzie w życie 8 lipca 2026 r. Wówczas zacznie obowiązywać nowy tryb przekształcania umów, ale także przepisy dotyczące kontroli i możliwości wymiany danych z Krajową Administracją Skarbową oraz Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. To pozwoli lepiej typować firmy do skontrolowania, by nie tracić czasu i środków na kontrole w ciemno.
Prace nad nowym podejściem do metodyki planowania i zarządzania kontrolami w Państwowej Inspekcji Pracy rozpoczęły się jeszcze w połowie 2025 r. Realizację podzielono na dwa etapy.
Jak informuje Inspekcja, na pierwszym etapie została przeprowadzona integracja i konsolidacja dostępnych wówczas danych, aby na ich podstawie wdrożyć obowiązkową od 1 stycznia 2026 roku kategoryzację ryzyka (niskie, średnie, wysokie) dla kontroli planowych. Podstawą są ryzyka podmiotowe, szacowane w oparciu o wymogi nakładane na Inspekcję w ustawie Prawo przedsiębiorców.
System opiera się na ryzyku opracowanym na podstawie zbioru danych, które są już dostępne i posiadane przez PIP. Analizę oparto na informacjach posiadanych przez PIP według stanu na koniec listopada 2025 r., takich jak: dane wewnętrzne i zewnętrzne, dane ogólnodostępne w przestrzeni publicznej oraz dane przekazane przez pracodawców i inne organy, za lata 2023, 2024 i 2025.
Na tej podstawie dokonano klasyfikacji podmiotów ze względu na ryzyko prawdopodobieństwa wystąpienia naruszeń prawa pracy. Umożliwiło to przypisanie blisko 830 tys. podmiotom, będącym w zasobach PIP, kategorii ryzyka (niskie, średnie, wysokie), wraz z ryzykiem cząstkowym w obszarach: prawnej ochrony pracy, legalności zatrudnienia i bezpieczeństwa i higieny pracy - tłumaczy Państwowa Inspekcja Pracy.
Efektywność kontroli poprawi właśnie wymiana danych z KAS i ZUS - dwoma doskonale informatyzowanymi instytucjami.
Nowy system typowania kontroli. PIP kończy budowę analizy ryzyka
- ZUS będzie gotowy po wejściu w życie ustawy. Zostały zintensyfikowane prace, natomiast bardzo ważne jest bezpieczeństwo danych - mówi Interii Biznes Paweł Jaroszek, wiceprezes ZUS.
Zanim ta wymiana się rozpocznie konieczne jest dokładne sprawdzenie bezpieczeństwa systemów informatycznych PIP. Zakład już wcześniej, na etapie prac nad ustawą, informował, że warunkiem jest przeprowadzenie audytu bezpieczeństwa przez PIP.
Zapytaliśmy więc inspekcję, na jakim etapie jest ten proces.
- Na obecnym etapie PIP intensywnie przygotowuje się do zmian systemowych wynikających z nowelizacji ustawy. Zakłada ona otwarcie dostępu do danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz Krajowej Administracji Skarbowej. Kluczowa w tym zakresie jest zmiana wynikająca z nowelizacji ustawy o PIP, w myśl której ZUS prowadzi system teleinformatyczny służący do wymiany między ZUS, PIP i KAS danych i informacji niezbędnych do dokonania analizy ryzyka naruszeń prawa pracy i niewykonania obowiązków zakresu prawa pracy i legalności zatrudnienia, prawa podatkowego, ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego - mówi Interii Biznes Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Na jakim etapie są przygotowania od strony operacyjnej?
- Utworzony został międzyinstytucjonalny zespół zadaniowy do spraw oceny ryzyka w celu zwiększenia skuteczności kontroli Państwowej Inspekcji Pracy. Umożliwi skorzystanie z doświadczenia oraz systemu analitycznego i kalkulacji ryzyk ZUS w tym zakresie. Trwa też audyt bezpieczeństwa informatycznego w PIP, który zostanie zakończony przed upływem miesiąca od wejścia w życie nowelizacji ustawy. Audyt jest prowadzony przez uznany podmiot zewnętrzny, specjalizujący się w audycie cyberbezpieczeństwa w administracji publicznej - tłumaczy Stanecki.
Wymiana danych z ZUS i KAS coraz bliżej. Trwa audyt bezpieczeństwa PIP
Dodaje, że typowanie podmiotów do kontroli dzięki wspólnemu systemowi i wymianie danych pomiędzy PIP, ZUS i KAS spowoduje zwiększenie skuteczności kontroli, głównie w zakresie kwestionowanych jako zawartych niezgodnie z prawem umów cywilnoprawnych.
- Odpowiednio przeszkolona grupa inspektorów pracy będzie prowadziła kontrole celowe w ściśle wytypowanych podmiotach, gdzie ryzyko naruszenia przepisów jest największe. Wyeliminowane zostaną w ten sposób przypadki kontroli w tym zakresie, prowadzonych obok badania innych zagadnień dotyczących przestrzegania przepisów prawa pracy, w tym bezpieczeństwa i higieny pracy oraz legalności zatrudnienia. Kontrole będą kompleksowe w swojej tematyce, prowadzone według rocznych i wieloletnich planów opartych na analizie ryzyka - pisuje Marcin Stanecki. Podkreśla przy tym, że zmniejszy się dzięki temu również częstotliwość prowadzenia kontroli.
Zapytaliśmy, czy PIP, która dotychczas uchodziła na mocno niedoinwestowaną instytucję, wraz z nowymi zadaniami dostała odpowiednie finansowanie.
- W myśl nowelizacji ustawy, limit wydatków na realizację zadań określonych w nowych przepisach został ustalony na poziomie 28,2 mln zł. Te środki finansowe będą sukcesywnie przekazywane Państwowej Inspekcji Pracy wraz z postępem w realizacji nowych zadań przewidzianych w nowelizacji. Trzeba jednak pamiętać, że wdrożenie nowego modelu analizy ryzyka do typowania podmiotów do kontroli to skomplikowany i długotrwały proces, wymagający weryfikacji efektów jego funkcjonowania w praktyce. Nowe zasady typowania podmiotów do kontroli ruszą wraz z wejściem nowych przepisów w życie, będziemy jednak obserwowali funkcjonowanie tego systemu i w miarę potrzeb doskonalili to narzędzie - mówi szef PIP.
Monika Krześniak-Sajewicz













