Jak podawał w piątek 26 czerwca "Manager Magazin", Volkswagen AG, w ramach planu naprawczego na spadające wyniki spółki, rozważa podwojenie dotychczas planowanych cięć (30 tys. do 2030 roku i 50 tys. ogólnie). To oznaczałoby redukcję 100 tys. etatów. Firma zatrudnia obecnie 658 tys. pracowników na całym świecie, z czego 22 tys. osób w Polsce.
Volkswagen do 2030 roku zwolni 30 tys. Niemców. Ale redukcji w Polsce nie planują
Volkswagen w Polsce ma cztery zakłady: Poznań-Antoninek produkujący modele Caddy i Transporter; we Wrześni produkujący od podstaw VW Crafter, a także centrum logistyczne i zabudowy samochodów w Swarzędzu oraz odlewnię w Poznaniu.
- Brałem udział w Światowej i Europejskiej Radzie Zakładowej Koncernu. Tydzień temu mieliśmy posiedzenie i również rozmawialiśmy z zarządem koncernu. Na tę chwilę są ważne te uzgodnienia, które zostały zawarte w 2024 roku, że załoga w niemieckich zakładach zostanie zredukowana o 30 000 pracowników do 2030 roku. Jeżeli chodzi o Volkswagen Poznań, to obecnie nie ma żadnych rozmów dotyczących redukcji pracowników - powiedział w rozmowie z Interią Biznes przewodniczący NSZZ "Solidarność" w Volskwagen Poznań Piotr Olbryś.
Piotr Olbryś, zapytany o nastroje załogi po doniesieniach z Niemiec o planowanych zwolnieniach w koncernie, powiedział, że takie przekazy "oczywiście niepokoją pracowników", którzy "zadają sobie pytanie, jaka będzie nasza przyszłość". Dodał jednak, że dla marki Volkswagen Samochody Dostawcze (Nutzfahrzeuge) "mamy dobrą przyszłość" i fabryki we Wrześni i Antoniku będą produkować elektryczne warianty dostawczych modeli.
Volkswagen zamyka fabryki w Niemczech. W Polsce planowane modernizacje i rozbudowy
Według "Manager Magazin" Volkswagen AG planuje także zamknięcie czterech fabryk, po wygaszeniu produkcji poszczególnych modeli. Chodzi o zakłady w Hanowerze, Zwickau, Emden, oraz fabrykę Audi w Neckersulm. Wygląda na to, że polskim fabrykom takie zamknięcie nie grozi. Jak potwierdzili nam związkowcy, zarówno w przypadku fabryki we Wrześni, jak i Antoninku planowane jest uruchomienie produkcji elektrycznych modeli Caddy i Crafter.
- W tej chwili fabryka [we Wrześni, produkująca Craftera - dop. red.] jest rozbudowywana i przygotowujemy miejsce pod produkcję elektrycznego modelu Craftera, bo na tę chwilę go nie ma. To też w jakiś sposób zabezpieczy przyszłość - powiedział Olbryś.
Z kolei w przypadku fabryki w Antoninku pracownicy czekają tylko na potwierdzenie decyzji o budowie elektrycznego Caddy.
- Czekamy w zasadzie na potwierdzenie i gdyby tak się wydarzyło, to jest to perspektywa na przyszłość. Ale oczywiście jak patrzymy na konkurencję, medialne doniesienia, to może to niepokoić - mówił Olbryś.
Jak powiedział Interii Biznes Marcin Siwczak, członek prezydium OZZ Inicjatywa Pracownicza przy Volkswagen Poznań, produkcja elektrycznych "dostawczaków" Volkswagena we Wrześni i Antoniku powinna zapewnić stabilne zatrudnienie na przynajmniej kilka lat.
- Miejsca pracy w polskich fabrykach VW nie wydają się zagrożone. Fabryka we Wrześni będzie modernizowana pod Craftery elektryczne, natomiast w Antoninku też będzie rozbudowa pod elektrycznego Candy. My tu mamy zapewnioną pracę na przynajmniej 3-4 lata do przodu - powiedział Siwczak.
Będzie dało się uniknąć masowych zwolnień w Volkswagenie? Niemieccy związkowcy apelują
Jak powiedział nam Piotr Olbryś, z jego informacji wynika, że niemieccy związkowcy odnieśli się do doniesień o zwiększonej skali zwolnień w koncernie Volkswagen.
- W ubiegłym tygodniu Rada Zakładowa z Hanoweru, z którą współpracujemy, znamy się razem ze związkiem zawodowym IG Metall, wydała oświadczenie, że to są spekulacje medialne. Wezwała management do tego, żeby nie skupiać się na redukcji personelu i zamknięciu zakładów, tylko po prostu przygotować takie programy, według których Volkswagen stanie się konkurencyjny, niekoniecznie kosztem pracowników - powiedział Olbryś.
Jak donosił "Die Welt" zyski koncernu Volkswagen spadają przede wszystkim w Chinach i USA, czego nie rekompensował nawet wzrost sprzedaży w Europie. Od stycznia do marca producent sprzedał zaledwie 2,05 mln pojazdów wszystkich swoich marek, co było wynikiem słabszym o 4 proc. względem analogicznego okresu w ubiegłym roku. Wynik w analizowanym okresie po opodatkowaniu spadł aż o 28,4 proc. do 1,56 mld euro.











