Reklama

W lutym szczyt wzrostu stopy bezrobocia

- Stopa bezrobocia od marca powinna obniżać się. Luty będzie miesiącem szczytowego wzrostu stopy bezrobocia, ale liczba osób bez pracy nie powinna przekroczyć 2,2 mln osób - napisała wiceminister finansów Hanna Majszczyk w odpowiedzi na interpelację poselską.

"Odnotowany tegoroczny styczniowy przyrost bezrobocia był zgodny z oczekiwaniami ekspertów, o których mowa w ww. interpelacji. Styczeń jest miesiącem sezonowego wzrostu bezrobocia, co więcej, jest to okres, w którym przyrost bezrobocia jest zdecydowanie największy w ciągu całego roku. Zgodnie z wzorcem sezonowym w lutym bezrobocie jeszcze wzrośnie, choć nie powinno przekroczyć poziomu 2,2 mln osób, osiągając najwyższy poziom w ciągu roku, a od marca powinno systematycznie się obniżać" - napisano.

Reklama

GUS podał w ubiegłym tygodniu, że stopa bezrobocia w styczniu wyniosła 13,2 proc. wobec 12,5 proc. w grudniu. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu stycznia wyniosła 2.121,5 tys. osób.

_ _ _ _ _ _

W Podlaskiem rośnie bezrobocie - wynika z danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Białymstoku. Są jednak firmy, które planują zatrudniać nowych pracowników, mają jednak często kłopoty ze znalezieniem wykwalifikowanej kadry.

W styczniu 2012 r. w regionie przybyło 4,3 tys. bezrobotnych. Wojewódzki Urząd Pracy (WUP) w Białymstoku ocenia, że to głównie dlatego, iż od nowego roku nie przedłużono wielu pracownikom umów terminowych, kończyły się też staże. Urząd podkreśla, że zawsze w styczniu wzrasta bezrobocie, a zazwyczaj wiosną spada, gdy zaczynają się prace sezonowe, ruszają prace budowlane czy roboty publiczne.

Bezrobocie wzrosło, ale są firmy, które planują zatrudniać nowych pracowników, choć nie widać skali tych planów w urzędach pracy. W styczniu ofert w podlaskich urzędach pracy było 931, a to i tak o 149 więcej, niż w grudniu. Urząd ocenia, że to "garstka", bo w regionie jest blisko 70,3 tys. bezrobotnych.

Tysiąc osób zamierza jednak zatrudnić w 2012 r. firma Pronar z Narwi. Także około tysiąca pracowników mają łącznie zatrudnić w 2012 r. mikro-, małe i średnie firmy, które korzystają z unijnych dotacji z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego.

Pronar produkuje głównie ciągniki i maszyny rolnicze, obecnie zatrudnia łącznie 1750 osób. Duża skala zatrudnienia, jaką planuje firma, należy w regionie do wyjątków. Firma poszukuje pracowników do kilku swoich zakładów. Najwięcej, bo 600 osób, ma znaleźć do końca roku pracę w nowym zakładzie w Siemiatyczach. Będą tam produkowane maszyny i urządzenia komunalne.

Prezes rady właścicieli Pronaru Sergiusz Martyniuk uważa, że problemem podlaskiego rynku pracy jest brak pracowników z odpowiednimi kwalifikacjami. Firma szuka inżynierów, handlowców, wykwalifikowanych robotników, ale ma z tym problem. Kandydaci nie spełniają oczekiwań.

"Jeśli jednak młodemu inżynierowi proponujemy płacę wyższą niż w wielu innych firmach i dajemy możliwość kontaktu z najnowocześniejszymi technologiami, to oczekujemy, żeby przynajmniej znał na odpowiednim poziomie język angielski, aby mógł się porozumieć np. z zagranicznym dostawcą systemu sterowania" - powiedział Martyniuk.

Martyniuk podkreśla, że mimo iż jest wysokie bezrobocie w regionie, firma nie może znaleźć fachowców o konkretnych kwalifikacjach za pośrednictwem urzędów pracy. "Sami musimy ich szukać, a potem wyszkolić, ponosząc przy tym znaczne koszty" - mówi.

Dyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy Janina Mironowicz podkreśla, że każda informacja od takiego pracodawcy jak Pronar, jest bardzo ważna. Urząd chciałby wiedzieć z wyprzedzeniem, jakich pracowników będzie potrzeba, żeby móc wcześniej zaplanować ich szkolenie. Urzędy pracy współpracują z Pronarem - mówi Mironowicz.

Małe i średnie firmy, które korzystają z unijnych dotacji w regionie, zapowiadają różną skalę zatrudnienia. Np. firma Padma Art, która ma zakład na terenie Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, ma zatrudnić ok. 50 osób. Przedstawiciel firmy poinformował PAP, że na razie nie są zatrudniane nowe osoby, być może informacje na ten temat będą w kwietniu.

Już wcześniej zatrudnienie w 2012 r. 50 osób do nowego tartaku w fabryce w Koszkach w gminie Orla, zapowiadała firma Swedspan, należąca do koncernu IKEA. To głównie pracownicy fizyczni. Faryka już zatrudniła w 2011 r. 200 osób przy produkcji płyt meblowych.

Pracowników szuka także, np. poprzez ogłoszenia na swojej stronie internetowej, firma KAN z Kleosina, produkująca kompleksowe systemy do budowy instalacji wodnych i centralnego ogrzewania. Poszukuje 17 pracowników, np. przedstawicieli handlowych na rynki południowej Europy, doradców technicznych na te kraje, technologów-konstruktorów, ale też operatorów tokarek sterowanych numerycznie, ślusarzy i monterów.

Fachowców, operatorów obrabiarek cyfrowych poszukuje obecnie białostocka firma Promotech. Nie szuka jednak wielu pracowników. Firma zatrudnia w miesiącu po 2-3 osoby w związku z tym, że przybywa jej zamówień. Prezes Promotechu Marek Siergiej potwierdza opinie prezesa Pronaru o braku fachowców na rynku pracy. Ocenia, że to m.in. dlatego, że szkolnictwo zawodowe "nie nadąża za rozwojem przemysłu i nie przystaje do potrzeb pracodawców".

W styczniu stopa bezrobocia w Podlaskiem wyniosła 14,9 proc.; stopa bezrobocia dla Polski za styczeń to 13,2 proc. W styczniu podlaskie firmy nie zgłaszały planów większych zwolnień.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »