W marcu 2026 roku, względem ubiegłego miesiąca, ubyło ok. 5,1 tys. bezrobotnych, a stopa bezrobocia utrzymała się na poziomie 6,1 proc. Ostatni raz tak wysokie bezrobocie było w Polsce w maju 2021 roku (gdy schodziło z górki z lutego na poziomie 6,5 proc.). Tylko w ciągu roku przybyło niemal 120 tys. zarejestrowanych bezrobotnych.
Dane GUS na temat bezrobocia dotyczą osób zarejestrowanych w urzędach pracy, więc nie biorą pod uwagę np. niezarejestrowanych bezrobotnych oraz wliczają zarejestrowanych, ale de facto pracujących w szarej strefie (tj. "na czarno"). Takie osoby uwzględnia Badanie Aktywności Ekonomicznej (BAEL), które sprawdza bezrobocie przez kwartalne ankiety przeprowadzane przez GUS wśród mieszkańców. Najnowsze dane BAEL dotyczą IV kwartału 2025 roku i wynika z nich, że w Polsce było 567 tys. bezrobotnych, o ok. 73 tys. więcej niż w analogicznym okresie w 2024 roku.
Coraz więcej bezrobotnych w Polsce. Ale coraz mniej to osoby długotrwale bez pracy
Kim są przybywający bezrobotni? W marcu 2026 roku wśród zarejestrowanych bezrobotnych 834 tysiące (ok. 88 proc.) stanowiły osoby uprzednio pracujące. Było ich więcej o prawie 100 tys. (dokładnie 99,6 tys.) względem analogicznego okresu w ubiegłym roku.
Co ciekawe, w ciągu roku osób zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładu pracy (np. zwolnień grupowych) przybyło 3,5 tys. i zarówno w marcu 2025, jak i marcu 2026 dalej stanowili ok. 0,04-0,05 proc. wszystkich bezrobotnych.
Za to w rok przybyło aż 20,4 tys. osób, które dotychczas nie pracowały (12 proc. wszystkich). Ze wszystkich bezrobotnych było 41,6 tys. absolwentów (o 8,6 tys. więcej niż w marcu 2025 roku).
Jednocześnie spadła liczba długoterminowych bezrobotnych, w marcu 2025 roku było ich 360 tys. i stanowili 43 proc. ze wszystkich bezrobotnych. W ciągu roku było ich o 54,6 tys. mniej, więc obecnie stanowią zaledwie 32 proc. ze wszystkich bezrobotnych. Czyli coraz więcej bezrobotnych, to osoby, które straciły pracę stosunkowo niedawno.
Rośnie bezrobocie wśród mężczyzn
W marcu 2025 roku było 408,4 tys. zarejestrowanych bezrobotnych mężczyzn i 421,5 tys. bezrobotnych kobiet. Tym samym to kobiety stanowiły większość bezrobotnych (ok. 51 proc.). W marcu 2026 roku proporcja odwróciła się, bo zarejestrowanych było 483 tys. mężczyzn (o 74,6 tys. więcej w ciągu roku) i 466,8 tys. kobiet (o 45,3 tys. więcej niż rok temu). Tym samym teraz to mężczyźni stanowią 51 proc. zarejestrowanych bezrobotnych.
Podobne odwrócenie się proporcji można zauważyć w bezrobociu według BAEL. W IV kwartale 2024 roku mężczyźni stanowili ok. 48 proc. bezrobotnych, a kobiety ok. 52 proc. bezrobotnych. W ciągu roku również przybyło więcej bezrobotnych mężczyzn i obecnie rozkład płci jest wyrównany (po 50 proc.).
Przyrost bezrobocia w grupach wiekowych. Najwięcej osób w wieku średnim
W marcu 2026 roku najwięcej zarejestrowanych bezrobotnych przybyło w grupach wiekowych 35-44 (ok. 32 tys.) i 45-54 (ok. 33 tys.). W przypadku osób w wieku do 24 lat i w przedziale 25-34 lat wzrosty bezrobocia były znacznie mniejsze (po 22 tys. osób dla obu grup). W przypadku grupy wiekowej 55-74 nominalny wzrost był jeszcze mniejszy, bo wyniósł 11,5 tys. osób.
Co ciekawe, podobnie prezentują się dane BAEL. W przypadku grupy 15-24 w IV kwartale 2025 roku przybyło 13 tys. bezrobotnych, a w grupie wiekowej 25-54 aż 31 tys. osób, przy zaledwie 2 tys. w grupie 55-74.
Należy przy tym zaznaczyć, że sporą rolę w tym kontekście odgrywa demografia, w Polsce jako starzejącym się społeczeństwie będzie coraz mniej młodych pracowników na rynku pracy, więc i nominalnie mniej młodych bezrobotnych. Niemniej na podstawie danych można założyć, że najwięcej bezrobotnych przybywa wśród osób w wieku średnim, tj. od 35 do 54 roku życia.
Najwięcej bezrobotnych przybywa wśród osób z niskim wykształceniem
W ciągu roku wśród zarejestrowanych bezrobotnych najwięcej przybyło osób z wykształceniem gimnazjalnym (40,4 tys.) i zasadniczym zawodowym (26,2 tys.). Jest to o tyle ciekawe, że według spisu powszechnego z 2021 roku (najnowsze dostępne dane); osoby z wykształceniem gimnazjalnym stanowiły zaledwie 4,9 proc. populacji, a to wśród nich najwięcej nominalnie rośnie bezrobocie. Z kolei osoby z wykształceniem zawodowym stanowiły dosyć spory odsetek wszystkich Polaków (21,7 proc.), więc wzrost bezrobocia w tej grupie może wynikać z tego, że po prostu takich osób na rynku pracy jest dużo.
Według spisu powszechnego najwięcej w Polsce jest osób z wykształceniem średnim (31,4 proc.), ale w tej grupie przybyło w marcu 2026 roku 16 tys. bezrobotnych. Jednocześnie osoby z wykształceniem średnim stanowią najmniejszą grupę zarejestrowanych bezrobotnych, bo jest ich 121,7 tys., czyli nawet mniej niż osób z wykształceniem wyższym, których jest 136,9 tys. (wzrost o rok o 14,4 tys.). Dla porównania w spisie powszechnym osoby z wyższym wykształceniem stanowiły 17,1 proc. populacji.
Ciekawym przypadkiem są również osoby z wykształceniem średnim zawodowym, które w spisie powszechnym stanowiły 17,2 proc. ludności, a stanowią trzecią największą grupę bezrobotnych.

Więcej bezrobotnych w miastach niż na wsiach
W danych o bezrobociu według BAEL uwzględnione jest także miejsce zamieszkania. W ciągu roku (od IV kwartału 2024 do IV kwartału 2025) przybyło 50 tys. bezrobotnych w miastach i 21 tys. bezrobotnych na wsiach. Tym samym jeszcze pod koniec 2024 roku mieszkańcy miast stanowili 56 proc. bezrobotnych, a obecnie ich udział wzrósł do 58 proc.
Przeciętny bezrobotny jest w średnim wieku, ma wykształcenie zawodowe i jeszcze niedawno pracował
Obecnie przeciętny bezrobotny to osoba która przed utratą pracy była aktywna zawodowo, w wieku od 35 do 54 lat, mieszkająca w mieście. Ma wykształcenie zasadnicze zawodowe lub średnie zawodowe. (Choć zarejestrowanych bezrobotnych z wykształceniem gimnazjalnym jest więcej, to w ogóle stanowią mniejszy odsetek całego społeczeństwa).
Warto jednak zauważyć, że zarejestrowanych bezrobotnych przybywa praktycznie wśród większości osób, niezależnie od wieku, czy wykształcenia.












