Reklama

Zarobki rosną dzięki językom

Znajomość angielskiego to dzisiaj już standard. Drogę do kariery i wyższej pensji otwierają chiński, szwedzki, arabski i niderlandzki. Podwyżki nie mogą spodziewać się ci, którzy biegle władają białoruskim czy greckim - precyzuje "Dziennik Gazeta Prawna".

Dlaczego akurat grecki jest na cenzurowanym? Odpowiedź jest prosta - firm z greckim kapitałem jest w Polsce niewiele.

Bardzo ceni się natomiast osoby znające język chiński. Dla jednej z firm, której na takiej osobie zależało, head-hunterzy poszukiwali odpowiedniego kandydata pół roku.

Z raportu firmy Sedlak&Sedlak, opracowanego na podstawie Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2009, wynika że wzrost wynagrodzenia wynikający ze znajomości języków obcych jest tym wyższy, im wyższe stanowisko zajmuje dana osoba.

Szeregowy pracownik, który zna trzy języki, zarabia zaledwie 450 zł więcej od swego "niemego" kolegi na takim samym stanowisku. Ale już dyrektor, który włada trzema językami zarabia ponad 10 tys. zł więcej od swego kolegi, który mówi jedynie po polsku.

Reklama

Jakiego języka warto się teraz uczyć? Dyskutuj na forum

Pracownik znający chiński zarabia ok. 8 tys. zł miesięcznie. Władający szwedzkim - 6,95 tys., arabskim - 6,75 tys., niderlandzkim - 6 tys., a greckim - zaledwie 2,95 tys. Czyżby ci, którzy uczyli się greki "zrobili się w Greka"?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »