Reklama

Brexit wywoła chaos?

Blamaż, klapa, wtopa, żenada... Brexit, czyli Benny Hill na kwasie

Chaos, porażka, fiasko, blamaż, klapa, wtopa, żenada. Przez ostatnie miesiące te słowa nie schodziły z nagłówków brytyjskich gazet opisujących spory polityczne wokół wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Jak to się stało, że projekt, który miał być źródłem narodowej dumy, na razie przynosi tylko wstyd?

Atmosferę wokół brexitu najlepiej podsumowuje krótka wymiana esemesów między brytyjskim dziennikarzem Robertem Pestonem a pewnym wysokim rangą członkiem sprawującej rządy w Wielkiej Brytanii Partii Konserwatywnej. "Niezły bałagan, co?", zagadał żurnalista, nawiązując do napiętej sytuacji politycznej w Londynie. "Nieprawda", odparł torys. "Raczej mega przejebundo na historyczną skalę", dodał.

Przy czym należy nadmienić, że do wymiany doszło w poniedziałek - czyli jeszcze przed środowym głosowaniem dotyczącym twardego brexitu, który pracujący w "The Independent" Tom Peck opisał słowami: "Izba Gmin przypominała gonitwę rodem z Benny'ego Hilla, tyle że na kwasie, przez obraz Salvadora Dalego i na statku kosmicznym lecącym w nieskończoność".

Reklama

Chodzi o to, że rząd przedstawił w środę projekt rezolucji, która wzywała do uniknięcia twardego brexitu - ale tylko 29 marca, nie wykluczając go w późniejszym terminie. Posłowie zgłosili jednak poprawkę, która wykreślała datę, jednocześnie zmieniając tekst rezolucji na potępiający twardy brexit w ogóle. Spiker Izby Gmin John Bercow zarządził, że najpierw odbędzie się głosowanie nad samą poprawką, a dopiero potem nad rządowym tekstem. [...]

Jakub Kapiszewski

15.3.2019

- - - - - -

Twardy brexit to podatkowe kłopoty dla Polaków

Cło, danina od dywidend przelewanych do Polski oraz od odsetek trafiających do Wielkiej Brytanii - to niektóre skutki wyjścia tego państwa z Unii Europejskiej bez "umowy rozwodowej". Po twardym brexicie nie będzie też możliwe przemieszczanie towarów akcyzowych między UK a Polską na podstawie dokumentów akcyzowych, zharmonizowanych w całej UE, tj. elektronicznych administracyjnych dokumentów czy też uproszczonych dokumentów towarzyszących.

Wszystkie one mogą urzeczywistnić się już 30 marca br., czyli dzień po twardym brexicie. Wprawdzie słychać głosy, że może on zostać opóźniony z uwagi na problemy polityczne, ale nie zmienia to faktu, że polscy podatnicy muszą jak najszybciej przygotować się na rewolucyjne zmiany.

Z momentem brexitu Wielka Brytania będzie traktowana przez Unię Europejską, w tym Polskę, jako kraj trzeci, czyli tak samo jak USA, Kanada czy Rosja, a może nawet bardziej restrykcyjnie, bo z niektórymi z wymienionych państw podpisano już kompleksowe umowy handlowe.

Trudniej o jaguara

Co to w praktyce oznacza dla rozliczeń akcyzowych i celnych, poinformowało niedawno (23 stycznia br.) polskie Ministerstwo Finansów na swojej stronie internetowej. Wyjaśniło, że Polak, który kupi np. samochód osobowy w Anglii, będzie musiał dochować wszelkich formalności określonych w przepisach prawa celnego, np. złożyć zgłoszenie celne przywozowe i zapłacić należną daninę.

- Jeśli ktoś planuje przenieść swój majątek z Wielkiej Brytanii do Polski (np. samochód), to lepiej, żeby zrobił to jeszcze przed brexitem. W ten sposób uniknie dodatkowych formalności oraz dopłaty cła, gdyby przemieszczenie towarów w ramach mienia przesiedleńczego zostało jednak z jakichś powodów zakwestionowane - podpowiada doradca podatkowy Jacek Arciszewski.

Po 29 marca nie będzie możliwe przemieszczanie towarów między Wielką Brytanią a Polską zgodnie z przepisami o VAT i akcyzie zharmonizowanymi w całej Unii Europejskiej

Przypomina, że daniny zaczną być nakładane nawet na paczki, które będą trafiać np. z Londynu do Warszawy.

Problem będą też mieli przedsiębiorcy, którzy do tej pory sprowadzali towary z Wielkiej Brytanii.

- Powinni przemyśleć, czy lepszym wyjściem nie będzie nawiązanie współpracy z agencją celną, która załatwiłaby za nich wszelkie formalności celno-podatkowe - tłumaczy Jacek Arciszewski.

Zmiany czekają też eksporterów, bo będą musieli prawidłowo określić kraj pochodzenia towaru i dopełnić wszystkich formalności celnych przy jego wywozie.

Problemy w akcyzie

Po twardym brexicie nie będzie też możliwe przemieszczanie towarów akcyzowych między UK a Polską na podstawie dokumentów akcyzowych, zharmonizowanych w całej UE, tj. elektronicznych administracyjnych dokumentów czy też uproszczonych dokumentów towarzyszących. W praktyce firma, która kupi np. brytyjski alkohol, będzie musiała nie tylko zapłacić cło, ale też zadbać o to, aby został on dopuszczony do obrotu na terytorium Polski, i dopiero wtedy (jeśli posiada status zarejestrowanego wysyłającego) będzie mogła przemieścić go z miejsca importu do składu podatkowego.

- Jeśli przykładowo brytyjska whisky nie zostanie objęta procedurą zawieszenia poboru akcyzy, to trzeba będzie obliczyć ten podatek i wykazać go oraz uiścić już na etapie składania zgłoszenia celnego - podkreśla Jacek Arciszewski.

Doradza też, aby firmy jak najszybciej starały się o uzyskanie statusu zarejestrowanego wysyłającego.

CIT wykurzy z Wysp?

Wielka Brytania zapowiadała już, że po brexicie zamierza drastycznie obniżyć stawkę CIT, aby przyciągnąć do siebie firmy z całego świata. Eksperci obawiają się jednak, że skutki brexitu mogą być całkiem odmienne.

Zdaniem Karoliny Stawowskiej, partnera i doradcy podatkowego w Wolf Theiss, nie jest wykluczone, że wiele firm zależnych od podmiotów unijnych przeniesie się po brexicie z UK np. do innego kraju członkowskiego.

- Jeśli bowiem Wielka Brytania nie wdroży na nowo unijnych dyrektyw dotyczących opodatkowania dywidend, należności licencyjnych czy odsetek, to decydujące będą jedynie postanowienia polsko-brytyjskiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, która nie przewiduje preferencji w tym zakresie - wskazuje ekspertka.

Co to oznacza w praktyce?

Po pierwsze, polska spółka matka, będąca odbiorcą dywidend z UK, nie skorzysta już ze zwolnienia z podatku dochodowego na podstawie art. 20 ust. 3 ustawy o CIT. Zwolnienie to jest odzwierciedleniem rozwiązania przewidzianego w unijnej dyrektywie 2011/96/UE. Przysługuje też ono przedsiębiorcom z krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego (czyli członków UE oraz Islandii, Norwegii i Liechtensteinu), a także Konfederacji Szwajcarskiej. Wielka Brytania po brexicie nie znajdzie się w tym gronie.

Zmieni się również opodatkowanie dywidend wypłacanych do Wielkiej Brytanii. Polskie firmy nie skorzystają już ze zwolnienia przewidzianego w unijnych przepisach i w art. 22 ust. 4 ustawy o CIT.

Zarazem jednak, zgodnie z art. 22 umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, podatek od dywidendy będzie mógł być proporcjonalnie zaliczony na poczet brytyjskiej daniny.

- Firmy nie będą mogły także korzystać z dzisiejszego zwolnienia dla odsetek i należności licencyjnych wypłacanych z Polski do Wielkiej Brytanii. One również nie będą objęte zwolnieniem przewidzianym dla krajów unijnych, EOG i Konfederacji Szwajcarskiej (art. 21 ust. 3 ustawy o CIT).

Będą więc opodatkowane albo 5-proc. podatkiem u źródła (zgodnie z umową o unikaniu podwójnego opodatkowania, o ile kontrahent przedstawi brytyjski certyfikat rezydencji), albo 20-proc. daniną, zgodnie z zasadami krajowymi (jeśli kontrahent nie przedstawi certyfikatu).

- Ucierpi na tym wymiana handlowa z UK. Zmaleje bowiem atrakcyjność pożyczek udzielanych przez brytyjskie podmioty, a ciężar ekonomiczny należności licencyjnych, związany z obciążeniem ich podatkiem u źródła, spadnie zapewne na polskich podatników - uważa ekspertka.

Zdaniem Marty Kędziorskiej, starszego menedżera w EY, twardy brexit oznacza też ograniczone możliwości powoływania się na orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sporach z organami podatkowymi Wielkiej Brytanii. Dotyczy to przede wszystkim VAT.

Biurokracja w VAT

Eksperci są przekonani, że mimo wyjścia z Unii Wielka Brytania zachowa VAT, bo przynosi on ogromne wpływy do budżetu państwa. Z drugiej strony nie będzie już ograniczona przepisami unijnej dyrektywy dotyczącej podatku od wartości dodanej.

To oznacza, że obecną wewnątrzwspólnotową dostawę towarów oraz wewnątrz wspólnotowe nabycie towarów zastąpią odpowiednio eksport i import. O ile więc firmy nadal będą rozliczać VAT, podobnie jak obecnie, o tyle będą musiały dochować większych wymogów dokumentacyjnych (np. posługiwać się dokumentem SAD), aby zachować prawo do 0-proc. stawki podatku.

PIT po staremu

Brexit nie powinien natomiast wiele zmienić w rozliczeniach PIT naszych rodaków przebywających na Wyspach. Jak wyjaśnia Józef Banach, radca prawny w kancelarii Banach, Szczypiński i Partnerzy, sposób ich rozliczenia będzie zależał od tego, czy dana osoba zachowała polską rezydencję, czy przeniosła się na stałe za granicę.

- W tym drugim przypadku jej dochody będą, tak jak obecnie, opodatkowane zgodnie z przepisami brytyjskimi i brexit niczego tu nie zmieni - tłumaczy ekspert.

Dodaje, że jeśli Polak, niezależnie od swojego statusu, uzyska dochody w obu krajach, to nadal najważniejsze będą postanowienia umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania i ratyfikowanej przez oba kraje konwencji MLI.

- W praktyce Polak będzie musiał rozliczyć się z fiskusem w obu krajach, ale zapłacony podatek - odpowiednio polski lub brytyjski - będzie można proporcjonalnie odliczyć w zeznaniu składanym w drugim państwie.

Co jeśli będzie umowa

Co będzie z rozliczeniami podatkowymi w przypadku, gdyby jednak umowa wynegocjowana przez Wielką Brytanię z UE weszła w życie?

- To bardzo trudne pytanie, bo dziś nie jest pewne, jak ma ona wyglądać. Poza tym ma ona zasadniczo dotyczyć samego rozwodu, a nie kształtowania relacji po rozwodzie - komentuje Marta Kędziorska. Teoretycznie - przyznaje - jeśli wejdzie w życie przewidziany w umowie okres przejściowy (transitional period), to czas ten pozwoli na ustalenie, jak mają wyglądać relacje pomiędzy UE a UK po brexicie, w tym rozliczenia podatkowe.

Mariusz Szulc, Łukasz Zalewski

6.02.2019

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2018

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »