Reklama

Dzień dobry Biznes: Jak przygotować firmę do sukcesji?

Kiedy, jak, z kim i komu? - na te podstawowe pytania każdy przedsiębiorca, który planuje sukcesję, powinien znaleźć odpowiedź. Jak skutecznie przekazać firmę w zarządzanie nowemu właścicielowi tłumaczył podczas szkolenia "Dzień dobry Biznes" Rafał Roszkowski, adwokat i partner w kancelarii GKR legal.

Zaplanowanie sukcesji wpływa na wycenę spółki i pomaga budować długoterminowe relacje z partnerami biznesowymi. - Dotyczy to zarówno sektora MŚP, jak i spółek giełdowych. W sytuacji, gdy nie mamy zaplanowanej sukcesji, zwłaszcza, gdy dochodzi do śmierci właścicieli firmy, chaos powoduje, że firma traci - mówi Roszkowski. Dlatego tak ważne jest - dodaje - aby sukcesję zaplanować zawczasu i podejść do niej w sposób usystematyzowany.

Reklama

Pytany jednak o to, czy plany sukcesyjne powinno się komunikować: czy to na zewnątrz firmy, czy wewnętrznie, np. do pracowników, przyznaje, że "kwestia sukcesji jest bardzo zindywidualizowana (i zależy od tego w jakiej formie prowadzone jest przedsiębiorstwo), ale również jest informacją poufną". - Istotna jest komunikacja z kluczowymi osobami w firmie. Warto je wcześniej uprzedzić, bo tego wymaga planowanie. Jeśli chodzi o partnerów biznesowych - tutaj nie jest to potrzebne. Z ich punktu widzenia ważne jest to, żeby firma działała sprawnie i dostarczała produkty czy usługi. Natomiast niekoniecznie interesują ich kwestie wewnętrzne - tłumaczy Roszkowski.

Problemy z sukcesją

Jakich problemów wystrzegać się podczas planowania sukcesji? Przede wszystkim trzeba reagować na zmiany, zdarzenia, które mogą mieć wpływ na sprawne przekazanie firmy i zarządzać nimi odpowiednio wcześnie. - Gdy zmarł jeden z przedsiębiorców, okazało się, że do spadku mają prawo trzy żony i troje dzieci. Nie było to grono osób, które sobie ufało i było przyjaźnie do siebie nastawione. Nagle jego wspólnik musiał zmierzyć się z tym, że po drugiej stronie ma spadkobierców, którzy nie są w stanie nawet wyłonić przedstawiciela do tego, żeby wykonywać uprawnienia z udziałów. Doprowadziło to do paraliżu. Zajęło nam to sporo czasu i wysiłku, również po stronie negocjacyjnej, by sytuację uporządkować - mówi Roszkowski. Dlatego przypomina, że umowę spółki należy natychmiast dostosowywać do bieżącej sytuacji. Pytany o to, czy sukcesja w sp. z o.o. za każdym razem (gdy jest wielu spadkobierców) musi prowadzić do rozdrobnienia udziałów, wyjaśnia, że "można tego uniknąć". - Możemy w umowie podczas zakładania firmy lub w trakcie działalności zapisać, że tylko określony krąg osób będzie mógł przystępować do niej. Możemy zapewnić mechanizmy, które pozwolą wykupić pozostałych spadkobierców. Rozwiązań jest dużo - dodaje.

Inaczej jest w przypadku udziałów w spółkach osobowych, gdzie dochodzi jeszcze jeden istotny aspekt ograniczeń w swobodzie dysponowania udziałem w spółce. Zmiana wspólnika jest dopuszczalna tylko wtedy, gdy umowa spółki to przewiduje, a wspólnicy wyrażą zgodę na nowego partnera. Jeśli jej nie będzie - sukcesja zostanie zablokowana. Co w tej sytuacji można zrobić? - Mamy problem. Dlatego warto, jeżeli przewidujemy, że może dojść do dziedziczenia, w umowie spółki zapisać to, żeby nie była wymagana uchwała wspólników. A jeśli dojdzie już do takiej patowej sytuacji - rozwiązanie spółki to też zdarzenie gospodarcze, z którym możemy sobie poradzić - mówi Roszkowski.

Mało tego, trochę w myśl przysłowia "Ojciec buduje, syn utrzymuje, wnuczek rujnuje", obawy o przyszłość firmy - przyznaje ekspert - wśród przedsiębiorców są bardzo wyraźne. - Znalezienie sukcesora w firmie to olbrzymie wyzwanie i bardzo trudny proces. Z doświadczenia wynika, że często nie znajdujemy następcy w gronie rodziny. Na to są też rozwiązania. Możemy przekazać firmę menedżerom (wykup) lub ją sprzedać - dodaje.

Podkreśla także, że sukcesja w firmie nie musi się od razu wiązać z przeniesieniem własności. Powinna na początku polegać na przeniesieniu kompetencji, czyli stopniowym wdrażaniu następcy w działalność firmy.

Sukcesja do A do Z

- W zależności od tego, jaka jest forma prowadzenia działalności, sukcesja wymaga odmiennego podejścia w jej planowaniu - mówi Roszkowski.

Co zrobić, żeby sukcesja przyniosła najlepsze efekty? Można wskazać kilka punktów, o których przedsiębiorca powinien pamiętać. Po pierwsze: kiedy? Podejście do sukcesji odpowiednio wcześniej pozwala na dokładne zaplanowanie kolejnych kroków, wybranie następcy i przygotowanie go do nowej roli. Po drugie: jak? - Każdy rodzaj prowadzenia działalności wymaga innego podejścia do sukcesji i planowania - zauważa Roszkowski.

Niewykluczone, że niezbędne będzie przekształcenie działalności w inny jej rodzaj, by cały proces sprawnie przeprowadzić. Po trzecie: z kim? Kluczowe są konsultacje i współpraca wielu osób, w tym z działów prawnych, podatkowych, księgowych czy HR. - Sukcesja jest to problem niezwykle złożony - przypomina ekspert.

Po czwarte: komu? - Być może będzie to członek rodziny, być może menedżer. Młodzi ludzie niekoniecznie będą chcieli prowadzić piekarnię czy firmę transportową. Warto porozmawiać z nimi wcześniej, żeby nie okazało się później, że osoba, której chcielibyśmy przekazać firmę nie będzie tym zainteresowana - dodaje Roszkowski.

Sukcesja w jednoosobowych działalnościach

Nowa ustawa o zarządcy sukcesyjnym pozwala przetrwać jednoosobowej działalności gospodarczej w sytuacji śmierci właściciela. - Następcy mogą wejść w prawa i obowiązki przedsiębiorcy. Pomoże im w tym zarządca sukcesyjny, o ile zostanie powołany - przypomina Roszkowski. Przedsiębiorca sam może powołać taką osobę. Wystarczy uzyskać jej zgodę w formie pisemnej, udzielić jej upoważnienia (w formie pisemnej) i wpisać do rejestru CEIDG. - Zarządca prowadzi przedsiębiorstwo (tzw. przedsiębiorstwo w spadku) z zachowaniem dotychczasowej nazwy, pomoże przeprowadzić firmę od czasu śmierci przedsiębiorcy do momentu przejęcia przez nowego właściciela - tłumaczy ekspert. A to oznacza, że będzie wykonywać uprawnienia pracodawcy w odniesieniu do pracowników, decydować o umowach, a nawet reprezentować firmę w sądzie.

Co ważne, jeśli przedsiębiorca tego nie zrobił za życia, to po śmierci spadkobiercy ustawowi czy testamentowi mogą ustanowić takiego zarządcę. Mają na to dwa miesiące. Wszystkie czynności wtedy powinny być jednak wykonane w formie aktu notarialnego. - Warto to zaplanować wcześniej - dodaje Roszkowski.

Konstytucja firmy

- Warto pomyśleć o dokumencie, który od strony organizacyjnej i prawnej, reguluje prawa i obowiązki członków rodziny w przypadku sukcesji, niezależnie od tego czy następuje to w wyniku śmierci przedsiębiorcy, czy jego przejścia na emeryturę - mówi Roszkowski.

To ważne chociażby z perspektywy firm rodzinnych, które w Polsce generującą łącznie przychód w wysokości 322 mld zł w skali roku, a więc mają wkład w budowę PKB na poziomie ok. 18 proc. W przeciągu najbliższych 5 lat sukcesję planuje aż ok. 57 proc. firm rodzinnych. Jednak zaledwie 8,1 proc. następców przedsiębiorców deklaruje chęć poprowadzenia w przyszłości firmy rodziców.

Stworzenie konstytucji firmy może pomóc w budowaniu wielopokoleniowego biznesu, bez konieczności jego sprzedaży po śmierci przedsiębiorcy. I chociaż nie ma prawa w Polsce, które mówiłoby o konstytucji firm, to jest to pojęcie, które funkcjonuje w obrocie prawnym. Przyszło z Zachodu, gdzie firmy wielopokoleniowe istnieją. - Konstytucja na pewno pomaga, ponieważ w precyzyjny sposób rozpisuje role - dodaje Roszkowski.

bed

Dowiedz się więcej na temat: Firma | firma rodzinna | sukcesja
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »