EFP

Polskie rolnictwo bez gazów cieplarnianych? Szansa na dodatkowy dochód dla rolników

Emisję gazów cieplarnianych w Polsce można zmniejszyć nawet o 26 mln ton rocznie – do takich wniosków doszli autorzy raportu Związku Polskie Mięso, „Wieprzowina - nowa perspektywa”. By pokazać, jak duża to skala, należy zaznaczyć, że całe polskie rolnictwo emituje ich aż 33 mln ton każdego roku. Jak to zrobić i czy jest to szansa na dodatkowy zarobek dla rolników?

Konieczność zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych w Polsce wydaje się nieunikniona. Z jednej strony nieustannie rośnie presja nie tylko na branżę mięsną, ale i całe rolnictwo w Polsce. Z drugiej - pozostają one przedstawiane jako bierne wobec wyzwań klimatycznych, w obliczu których stoi obecnie cały współczesny świat. Czy słusznie? Zdaniem autorów raportu "Wieprzowina - nowa perspektywa" nie do końca. Odpowiedzią mogą być bowiem biogazownie rolnicze, które wyraźnie ograniczają emisję gazów cieplarnianych, dwutlenku węgla, podtlenku azotu, metanu oraz innych substancji zanieczyszczających powietrze. Choć przynoszą więc szereg korzyści, wciąż posiadają, mówiąc kolokwialnie, "złą prasę" oraz napotykają na szereg innych trudności.

Biogazowy potencjał Polski

Przekonanie, że wytwarzanie biogazu może okazać się niezwykle opłacalne dla rolników bierze się z analogicznej sytuacji ze stanu Kalifornia w Stanach Zjednoczonych. W jaki sposób farmerzy zarabiają, tłumaczy prof. Frank M. Mitloehner z Uniwersytetu Davis w Kaliforni. - Produkcja biogazu stała się bardzo dochodowa dla rolników z naszego stanu. Obecnie z jego produkcji uzyskują większe dochody niż z podstawowej produkcji rolnej - wyjaśnia naukowiec. Z biogazu uzyskiwanego od farmerów zaczęto bowiem produkować paliwo do samochodów ciężarowych, co przełożyło się na większe dochody rolników. Podobna sytuacja mogłaby mieć miejsce również w naszym kraju.

Na razie odstajemy jednak pod względem ilości biogazowni od sąsiadujących z nami krajów. W Polsce jest obecnie około 315 obiektów, w tym tylko 114 rolniczych. Tymczasem w kilka razy od nas mniejszych Czechach jest ich aż 570. W rozwoju biogazownictwa prześcignęły nas także na przykład Niemcy, Słowacja i Węgry. Dlaczego więc, mimo sporego potencjału w tym zakresie, w Polsce wciąż powstaje stosunkowo niewiele biogazowni? Wśród najważniejszych przyczyn takiego stanu rzeczy należy wymienić bariery administracyjne (skomplikowane przepisy i czasochłonne procedury), nieustannie zmieniające się warunki finansowego wsparcia produkcji biogazu oraz protesty społeczne.

Sytuację tą można jednak zmienić, głównie przez edukację. Protesty społeczne w dużej mierze wzięły się bowiem z przekonania o uciążliwości zapachowej obiektów tego typu. Choć w kilku przypadkach rzeczywiście tak było, wiązało się to z wadliwym zaprojektowaniem i niewłaściwą eksploatacją. Tymczasem odpowiednie służby powinny wówczas zmusić właściciela nieprawidłowo działającej biogazowni do usunięcia przyczyn uciążliwości dla otoczenia. Niestety, nie zawsze się tak dzieje, a przypadek biogazowni w Liszkowie jest wyjątkiem do reguły.

Biogazownie rolnicze szansą na redukcję gazów cieplarnianych

Tymczasem inwestowanie w biogazowy potencjał Polski mogłoby przynieść wiele korzyści, zarówno takich, o których wiadomo już od dawna (środowiskowe, ekonomiczne i energetyczne), jak i klimatycznych, na które w raporcie "Wieprzowina - nowa perspektywa" zwróciła uwagę prof. Alina Kowalczyk-Juśko z Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie. Pełne wykorzystanie surowców odpadowych powstających w rolnictwie i jego otoczeniu pozwoliłoby na wyprodukowanie nawet 13,5 mld m3 biogazu, a następnie redukcję emisji CO2 nawet o 21,8 mln ton rocznie.

Duże znaczenie ma również zastąpienie nawozów sztucznych pofermentem, co przełożyłoby się na kolejną redukcję emisji CO2 -do 4,4 mln ton rocznie. Łącznie daje to nawet o 26 mln ton mniej gazów cieplarnianych w skali roku. - Gdy doliczymy do tego redukcję metanu uwalnianego do atmosfery z obornika i gnojowicy oraz wykorzystanie ciepła, produkowanego w biogazowni, może okazać się, że dzięki biogazowniom można zbilansować polskie rolnictwo i zapewnić mu zerowy ślad węglowy. Co ważne można to osiągnąć bez ograniczania skali produkcji - uważa Witold Choiński, Prezes Związku Polskie Mięso.

Prezentacja partnera

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »