Kiedy Polska wejdzie do strefy euro?

Sentyment przestał sprzyjać wspólnej walucie

W najbliższym czasie dane makro mogą stać się głównym driverem na rynku głównej pary walutowej.

W najbliższym czasie dane makro mogą stać się głównym driverem na rynku głównej pary walutowej.

FOMC już za nami. Rynek zna stanowisko Fed i teraz powróci zapewne do dalszych analiz napływających na rynek danych makroekonomicznych. Jeszcze w pierwszych godzinach czwartkowej sesji kurs EUR/USD rósł przełamując opór na 1,324 co zwiększyło szanse na zaatakowanie poziomu 1,33 USD. Kurs dolara do koszyka głównych walut .DXY spadł do 78,909 pozostając blisko najniższego poziomu od trzech tygodni.

Negatywny wpływ na dolara wciąż wywierało środowe oświadczenie B. Bernanke, który podkreślił, że Fed "nie zawaha się" przeprowadzić kolejnej rundy luzowania ilościowego, jeżeli w jego ocenie gospodarka będzie tego potrzebować.

Reklama

Pozytywny sentyment przestał sprzyjać wspólnej walucie po publikacji danych pokazujących silne pogorszenie nastrojów w strefie euro. Indeks nastrojów w gospodarce spadł w kwietniu 2012r. do 92,8 pkt, indeks zaufania konsumentów wyniósł minus 19,9pkt, zaś wskaźnik nastrojów w przemyśle wyniósł minus 9,0 pkt, a koniunktury w usługach i handlu odpowiednio: minus 2,4 pkt i minus 11,4 pkt. Wszystkie dane znacząco in minus odbiegały od prognoz rynkowych, co dało pretekst do odreagowania. W oczekiwaniu na popołudniowe publikacje z USA kurs EUR/USD kierował się w ku wsparciu na 1,32.

Warty uwagi jest tu fakt, że pomimo coraz silniejszej awersji do ryzyka (co pokazują m.in. rosnące spready pomiędzy obligacjami państw peryferyjnych strefy euro a papierami niemieckimi) i zwiększonej niepewności politycznej w Europie (wybory we Francji i niedługo w Grecji) euro/dolar pozostaje relatywnie stabilny. Niewykluczone, że tym, co nadałoby kierunek rynkowi byłoby bądź twarde stanowisko Fed (zapewnienia o gotowości do działania w zestawieniu z lepszymi projekcjami makroekonomicznymi nie wyglądają zbyt prawdopodobnie), bądź trwały wzrost gospodarczy (oparty na solidnych wynikach w poszczególnych gałęziach gospodarki amerykańskiej), a w tej chwili nie mamy ani jednego ani drugiego. Jak się wydaje w najbliższym czasie to właśnie dane makro mogą stać się głównym driverem na rynku głównej pary walutowej.

W czwartek, inwestorzy szczególną uwagę kierowali na tygodniowy raport z rynku pracy, po tym jak dane publikowane w ostatnich dwóch tygodniach zdecydowanie rozczarowywały wzbudzając obawy o kondycję tego sektora gospodarki. Tym razem opublikowane dane również nie pokrzepiły. Liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych przerosła oczekiwania analityków wynosząc w ub. tygodniu 388 tys., pokazując, iż na poprawę sytuacji na rynku pracy w USA trzeba jeszcze poczekać. Nastroje poprawiła publikacja danych z rynku nieruchomości, po tym jak podano, że w marcu liczba zawartych w USA przedwstępnych umów sprzedaży domów wzrosła o 4,1% m/m po spadku o 0,5% w lutym i oczekiwanym +1,0%. Dane te pomogły zrównoważyć negatywny efekt publikacji gorszych od prognoz danych makroekonomicznych ze strefy euro, które pogłębiły obawy inwestorów przed kryzysem w Europie.

Na nic się to jednak zdało, bowiem wieczorna informacja o obniżeniu przez S&P ratingu Hiszpanii o dwa stopnie (z A na BBB) z perspektywą negatywną (co może oznaczać w przyszłości kolejne degradacje wiarygodności kredytowej tego kraju) pogorszyła nastroje. Dzisiaj od rana kurs EUR/USD oscyluje poniżej 1,32 z tendencją do dalszego osłabienia wspólnej waluty. Niewykluczony jest test 1,32 USD.

W kraju, kurs EUR/PLN nadal znajduje się poniżej silnego oporu na 4,20-4,22. Pomimo lekkiej deprecjacji jaką widzieliśmy w przedpołudniowych godzinach czwartkowego handlu, testując dolne ograniczenie kanału wzrostowego w jakim porusza się od pierwszej dekady marca br.

Joanna Bachert, Biuro Strategii Rynkowych PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

PAP
Dowiedz się więcej na temat: wspólna waluta | sprzyjać
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy
Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »