Reklama

Kiedy Polska wejdzie do strefy euro?

Wzrosty za oceanem w kluczowym momencie

Wczorajsze dane z europejskiej gospodarki okazały się praktycznie zgodne z oczekiwaniami, które kształtowały się na niskich poziomach po słabszych odczytach z Włoch, Francji oraz Niemiec. PKB w Strefie Euro nie zmieniło się względem poprzedniego kwartału, co potwierdza jedynie wcześniejsze odczyty wskazujące na możliwą stagnację w drugiej połowie roku.

Skala sugeruje, iż ECB będzie musiało zastanowić się nad wdrożeniem niekonwencjonalnych metod luzowania polityki monetarnej, gdyż w chwili obecnej nie widać powodów, które mogłyby przynieść szybką poprawę sytuacji. Szczególnie, ze inflacja w strefie euro pozostaje ciągle na bardzo niskich poziomach spychana tam przez ceny energii oraz żywności, które mogą powodować dalszą presje deflacyjną. W ej sytuacji EURUSD utknął n obecnych poziomach i za pewne będzie utrzymywał się pomiędzy 1.3340-1.3400, aż do danych o inflacji w USA w przyszłym tygodniu oraz całego szeregu odczytów indeksów PMI ze strefy Euro.

Reklama

Z polskiej gospodarki poznaliśmy w ostatnich dniach cały szereg informacji, które przedstawiają niejednoznaczny obraz. Czwartkowe dane o PKB pokazały tempo wzrostu na poziomie 3.2%, czyli słabsze, od nadspodziewanie dobrego ze względu na pogodę, pierwszego kwartału, zgodne jednak z prognozami ekonomistów. Również dane na temat inflacji pokazały, że oczekiwania dotyczące przyspieszenia tempa wzrostu cen się nie sprawdziły. Obecnie, ze względu na wprowadzone przez Rosję embargo, należy oczekiwać, że ceny żywności nadal będą utrzymywały swój negatywny wpływ na inflację w kolejnych miesiącach, co nawet przy bardzo optymistycznych założeniach mówiących o przejściowym charakterze obecnego spowolnienia wzrostu PKB, nie powoduje żadnego ryzyka dla wzrostu cen. Widać niestety także, że perspektywy na najbliższe dwa lub trzy kwartały nie są najlepsze, ze względu na pogorszenie sytuacji u głównych partnerów handlowych Polski.

W tej sytuacji należy oczekiwać, że Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe już podczas najbliższego posiedzenia, chociaż jak wynika z ostatnich wypowiedzi poszczególnych członków RPP zbudowanie konsensusu dla tej nie jest wcale oczywiste. Wpływ jednak tych kroków na Złotego będzie zależny od rozwoju sytuacji geopolitycznej w szczególności na Ukrainie, jednak w przypadku deeskalacji konfliktu w kolejnych tygodniach należy oczekiwać jednak powolnego umacniania się polskiej waluty.

Dziś poznamy dane o PKB z Wielkiej Brytanii, które będą miały istotne znaczenie dla słabszego po niekorzystnych odczytach z rynku pracy i publikacji raportu o inflacji funta, który jednak w naszej ocenie będzie pozostawał pod presją w najbliższych dniach. Istotne znaczenie będą miały także odczyty produkcji przemysłowej oraz inflacji producenckiej z USA, które powinny zdecydować o nastrojach na rynkach akcyjnych, które ulegały w tym tygodniu systematycznej poprawie.

Z punktu widzenia analizy technicznej SP500 znalazło się obecnie na istotnym oporze wyznaczonym przez średnią 50 sesyjną oraz 6.8 zniesienia Fibo i zamknięcie tygodnia powyżej okolic 1957 byłoby oznaką zakończenia korekty na amerykańskich parkietach. Z kolei powrót do spadków z obecnych poziomów sugerowałby przetestowanie linii trendu wzrostowego na poziomie 1890 punktów.

Kamil Maliszewski, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »