Reklama

Firmy surowcowe zdane są na zakupy zagranicznych złóż

Krajowe firmy surowcowe aktywnie rozwijają się za granicą. To konieczne, biorąc pod uwagę brak wystarczającej ilości surowców na rodzimym rynku.

Podmioty takie jak Orlen, Lotos, PGNiG czy KGHM, myśląc o wzroście muszą planować działalność w szerszej skali.

Wyjście poza Polskę w przypadku każdej z wymienionych firm było kolejnym etapem rozwoju. Ale czynnik biznesowy nie był w tym przypadku jedynym motywem. Pozyskiwanie dostępu do złóż zagranicznych wpisuje się też w politykę bezpieczeństwa energetycznego Polski i dywersyfikacji dostaw surowców. Za mało mamy gazu czy ropy, by polegać tylko na własnych zasobach. Inaczej jest w przypadku węgla, którego rezerwy pozwalają krajowym kopalniom koncentrować się na działalności krajowej.

Reklama

KGHM zapowiada przegląd aktywów zagranicznych

Znaczące aktywa za granicą posiada produkujący miedź i srebro KGHM. Spółka kupiła w 2012 roku kanadyjski koncern Quadra FNX, pozyskując w ten sposób dostęp do złóż w Kanadzie, USA i Chile. Transakcja była warta ok. 9,1 mld zł. W Stanach Zjednoczonych spółka posiada kopalnię miedzi Robinson - produkcja płatnej miedzi wyniosła tam w 2017 roku 48,8 tys. ton. Z kolei w Kanadzie, w kopalni Morrison, KGHM wydobył 8,5 tys. ton płatnej miedzi. W Kanadzie prowadzone są również prace nad projektami Victoria i Ajax. Nie wiadomo jednak, jak może być ich przyszłość - wcześniej spółak sygnalizowała, że możliwe jest trwałe zamrożenie działań przy projekcie Ajax, rozpatrywano też różne warianty jeśli chodzi o Victorię. Spółka nie wykluczała też wstrzymania produkcji w kopalni Morrison.

Kluczową inwestycją zagraniczną koncernu jest jednak chilijski projekt Sierra Gorda. Jest to wspólne przedsięwzięcie KGHM, który ma w nim 55 proc. udziałów i japońskiej grupy Sumimoto. Z wydobywanej w chilijskiej kopalni odkrywkowej rudy wytwarzany jest koncentrat miedzi i molibdenu. Produkcja w 2017 r. wyniosła 97,1 tys. ton miedzi w koncentracie i 35,7 mln funtów molibdenu w koncentracie (są to dane dla 100 proc. udziałów).

Pod koniec zeszłego roku KGHM informował, że podzieli swoje aktywa zagraniczne na kluczowe i niekluczowe. Portfel aktywów niekluczowych ma być "optymalizowany". Wiceprezes KGHM Paweł Gruza mówił wówczas, że ocena aktywów trwa nieprzerwanie i zmienia się w zależności od warunków makroekonomicznych i geologicznych. Zapewniał natomiast, że co do zasady - z kategorii aktywów niekluczowych można wyłączyć tylko Sierra Gorda. Mimo że rentowność inwestycji w Chile pozostawiała wiele do życzenia, spółka liczy na trwałe odwrócenie tego trendu. Przedstawiciele KGHM zapewniali, że usuwane są "wąskie gardła" w kopalni, w wyniku czego dzienne moce przerobowe na koniec 2019 roku powinny wynieść 130 tys. ton rudy, a w 2020 r. 140 tys. ton.

PGNiG stawia na Norwegię

Od pewnego czasu aktywnie zaplecze poza Polską buduje Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo. W 2018 roku wydobycie gazu w ramach grupy wyniosło 4,6 mld m sześc., z czego 4,01 mld m sześc. w Polsce i Pakistanie, a 0,5 mld m sześc. w Norwegii. W przypadku ropy naftowej wydobycie własne wyniosło 1345,3 tys. ton, z czego w Polsce 818,2 mln ton, a w Norwegii ponad 527 tys. ton.

W Polsce PGNiG posiada ponad 200 koncesji eksploatacyjnych ropy i gazu ziemnego, na których pracuje samodzielnie bądź wspólnie z partnerami. Za granicą kluczowym kierunkiem rozwoju grupy jest Norweski szelf Kontynentalny. To jeden z priorytetów inwestycyjnych firmy określonych w strategii na lata 2017-2022. Spółka, poprzez podmiot zależny, PGNiG Upstream Norway, posiada tam udziały w 24 koncesjach. Planowane jest dalsze zwiększanie wydobycia w tym regionie, by dywersyfikować dostawy surowca do kraju.

Do końca 2022 roku ma zostać wybudowany gazociąg Baltic Pipe łączący Polskę ze złożami na szelfie. Ma on uniezależnić Polskę od gazu rosyjskiego. Przepustowość gazociągu wyniesie 10 mld m sześc. PGNiG chce sprowadzać do kraju tą drogą możliwie dużo własnego gazu. Spółka planuje, że w 2022 r. wydobycie w Norwegii wzrośnie do 2,5 mld m sześc. gazu. Prezes firmy Piotr Woźniak informował jesienią zeszłego roku, że docelowo miałoby to być nawet 10 mld m sześc. Poza Norwegią PGNiG ma też złoża w Pakistanie. W 2017 r. wydobycie w tym kraju wyniosło 0,15 mld m sześc.

W styczniu spółka podpisała kolejną umowę, na podstawie której będzie mogła prowadzić poszukiwanie i wydobycie węglowodorów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, w emiracie Ra-al-Chajma. Tym samym PGNiG wchodzi na rynek, który ma kluczowe znaczenie dla światowego rynku ropy i gazu.

Orlen w Kanadzie, Lotos w Norwegii

Również firmy paliwowe, Orlen i Lotos, posiadają liczące się aktywa za granicą. Krajowe rafinerie przerabiające importowaną ropę w przeszłości zdecydowały się na rozwój wydobycia, by przerabiać częściowo własny surowiec i zwiększyć tym samym realizowaną marżę, zabezpieczając się jednocześnie przed wzrostem cen ropy.

Lotos ma udziały w 28 koncesjach na Morzu Północnym i Norweskim. Spółka jest obecna na Szelfie Kontynentalnym od jedenastu lat. Zasoby wydobywalne (2P) ropy i gazu w ramach norweskich koncesji wynoszą ok. 36 mln baryłek ekwiwalentu ropy (boe) i stanowią ponad 1/3 wszystkich zasobów węglowodorów grupy. Gdański koncern wydobywa też węglowodory na Litwie (na lądzie lądowe), a także na Morzu Bałtyckim. Jednak to w Norwegii pozyskuje ok. 70 proc. surowca. Co więcej, jak szacuje spółka, koszty wydobycia w Norwegii są najniższe - wynoszą 11 dol./boe, podczas gdy na Litwie jest to 16 dol./boe, a w Polsce aż 36 dol./boe.

PKN Orlen również stawia na dojrzałe rynki gwarantujące sprzyjające otoczenie prawne i polityczne. Koncern posiada udziały w koncesjach kanadyjskich. Pierwsze aktywa nabył w 2013 roku. Zasoby 2P Orlenu w Kanadzie wynoszą ok.141 mln boe, z czego 42 proc. stanowią węglowodory ciekłe, a 58 proc. gaz. Średnie wydobycie w minionym roku na należących do PKN kanadyjskich koncesjach wyniosło 17 tys. boe dziennie. Dla porównania - w Polsce zasoby 2P Orlenu wynoszą 13 mln boe, a średnie wydobycie w minionym roku ukształtowało się na poziomie zaledwie 1 tys. boe dziennie.

Orlen zawsze podkreślał, że z dużą ostrożnością podchodzi do rozbudowy portfela wydobywczego. Zaznaczał, że zależy mu wyłącznie na aktywach dobrej jakości, o wysokiej rentowności. Kolejne zakupy aktywów upstreamowych mogą nie nastąpić szybko - obecnie firma koncentruje się raczej na przejęciu Lotosu. List intencyjny w tej sprawie podpisano rok temu, teraz wniosek w sprawie akwizycji znajduje się w Komisji Europejskiej. Decyzja KE oczekiwana jest do połowy roku.

Ale Orlen jest aktywny za granicą również w pozostałych segmentach swojej działalności - posiada poza Polską zarówno rafinerie (w litewskich Możejkach i w Czechach), jak i stacje paliw (582 stacje na rynku niemieckim, 409 w Czechach i 25 na Litwie). Ostatnio firma informowała, że chce rozwijać sieć stacji, wchodząc na nowe rynki, w tym na Słowację.

mk

Dowiedz się więcej na temat: surowce | PGNiG | KGHM Polska Miedź SA | PKN Orlen S.A. | Lotos S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »