Reklama

Dziecięcy skok do cyfrowego świata. Także w finansach

Technologie pozwalają dzieciom szybciej i coraz lepiej zrozumieć świat finansów - twierdzą eksperci Banku Pekao w raporcie "Dziecięcy świat finansów - jak rynek finansowy odpowiada na potrzeby najmłodszych klientów".

Najmłodsze pokolenia są z nowinkami technologicznymi za pan brat. Różnica w porównaniu ze starszymi jest wyraźna - oni na różnych etapach życia musieli nauczyć się zasad funkcjonowania w technologicznej dżungli.

Reklama

Badanie agencji badawczej IQS "Family Power" pokazuje, że prawie 85 proc. dzieci w wieku 11-16 lat korzysta ze smartfona, a wśród młodszych odsetek ten zapewne będzie coraz wyższy. Okazuje się, że jeśli ktoś "urodził się ze smartfonem ręku", ma spore szanse, żeby szybko przyswajać inną ważną wiedzę. Wiedzę o finansach.

Pierwszy ważny wniosek w raportu Pekao jest taki, że coraz więcej rodziców zdaje sobie sprawę, jak istotne w życiu jest oszczędzanie. Chciałoby również, żeby taki nawyk miały ich dzieci. Według badania, prawie 80 proc. rodziców uważa, że jedną z najważniejszych wartości, które chcieliby przekazać swoim dzieciom, jest niezależność. A prawie 70 proc. zdaje sobie sprawę, że zdobycie umiejętności oszczędzania to sposób na jej osiągnięcie.

Dlatego rodzice najmłodszych już rozumieją, że - jak mówi przysłowie - skorupkę trzeba wiedzą o finansach nasączać za młodu. Zdają sobie sprawę także z tego, że edukację finansową trzeba rozpoczynać jak najwcześniej, bo to może przesądzić o sukcesie dziecka w dorosłym życiu. Ale jak?

To prawdziwy problem, bo wciąż nie umiemy rozmawiać o pieniądzach, zwłaszcza wtedy, gdy są to rozmowy międzypokoleniowe. Eksperci Pekao przekonują, że z dziećmi trzeba o pieniądzach koniecznie rozmawiać. Tak już zresztą się dzieje, bo według badania IQS, aż 90 proc. matek uczy swoje dzieci oszczędzania. To głównie  mamy podejmują decyzję o założeniu pierwszego konta dla dziecka.   

Ale tu napotykamy kolejny problem. Wiele osób ze starszych pokoleń z sentymentem wspomina "świnki" bo taki kształt miały kiedyś skarbonki. Dzieci wrzucały do nich grosiki i w ten sposób budowały swój pierwszy własny kapitał. Trudno dziś jednak przekonać dziecko do wrzucania do "świnki" bilonu, gdy większość transakcji odbywa się całkowicie bezgotówkowo. Dziecko przez całe dzieciństwo może nie usłyszeć brzęku monet ani szelestu banknotów. Pieniądze stały się dla niego abstrakcją.

Kiedyś, gdy monety brzęczały, a banknoty szeleściły, nauka o pieniądzu i jego wartości była znacznie prostsza. Dzisiaj, żeby zapłacić za zakupy wyciągamy kartę płatniczą lub smartfona. Tym samym z wytłumaczeniem co to takiego pieniądz mamy znacznie większy kłopot. Tym większy, że my - rodzice - w przeciwieństwie do naszych dzieci nie jesteśmy "tubylcami" technologicznej dżungli. Dlatego edukacja finansowa jest tym bardziej ważna.

O pieniądzach nie potrafi - niestety - opowiadać także szkoła, i to nie tylko w Polsce. Z badania London Institute of Banking & Finance wynika, że 86 proc. nastolatków w Wielkiej Brytanii zdobywa wiedzę o finansach poza szkołą.

Pobierz darmowy program do rozliczeń PIT 2019

Szczęśliwie problem ten coraz lepiej rozumie sektor finansowy i wychodzi z pomocą. Na razie narzędzia do nauki o finansach oferowane są głównie przez fintechy - twierdzą eksperci Pekao. Ale banki także starają się ich dostarczać. Zaczynają tworzyć produkty finansowe dla dzieci mające na celu przede wszystkim naukę oszczędzania. A rodzice coraz chętniej szukają w sektorze finansowym nie tylko konkretnych produktów "skrojonych" na miarę dzieci, ale także całościowych ekosystemów edukacyjnych. I po prostu wsparcia. 

Z badania wynika, że coraz większą popularnością cieszą się wirtualne, cyfrowe skarbonki, dzięki którym dziecko uczy się systematycznie oszczędzać, a jednocześnie dają one dorosłym możliwość nadzoru nad tym co dzieje się z pieniędzmi.

Drugi z najważniejszych wniosków z raportu jest taki, że brzęk monety i szelest banknotu nie są już koniczne do tego, by dzieci wprowadzić na ścieżkę wiedzy o finansach. Wychowanie wśród innowacji technologicznych pozwala dziecku odnajdywać się w świecie wirtualnych finansów równie dobrze, jak wcześniejsze pokolenia odnajdywały się wrzucając grosiki do skarbonek.

Pekao to bank, który oferuje rodzicom cale uniwersum produktów dla dzieci w różnym wieku. Są to Konto Przekorzystne dla młodych, którego prowadzenie jest bezpłatne do 26 lat, czy rachunek oszczędnościowy Mój Skarb, który można założyć już od dnia narodzin i prowadzić do 18. roku życia. Rachunek ten zapewnia wyższe oprocentowanie środków niż na zwykłych kontach bankowych. W aplikacji mobilnej PeoPay lub serwisie internetowym Pekao24 rodzic ma dostęp do historii transakcji na rachunkach dziecka i może je zasilać kieszonkowym.

Materiał ukazał się w ramach cyklu "Nie tylko o finansach", którego partnerem jest Bank Pekao

Dowiedz się więcej na temat: edukacja finansowa | dzieci | gospodarka