Reklama

Wiceprezes Pekao: Przed nami reforma stawek Wibor, Euribor i Libor

- Nowe stawki, które zastąpią Wibor, Euribor czy Libor będą wprowadzane dlatego, żeby konsument czuł się bardziej bezpiecznie, stawki były bardziej rynkowe i mniej zagrożone manipulacją - ocenia Marek Lusztyn, wiceprezes Pekao.

- Sektor bankowy i GPW Benchmark pracują na zmianami, które pozwolą na wprowadzenie nowych stawek indeksowych i płynne przeprowadzenie zmian, ale dla konsumentów i banków będzie to oznaczać aneksowanie umów. Stąd też potrzeba edukacji klientów - powiedział Interii Marek Lusztyn, wiceprezes Pekao w kuluarach Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie.

Reklama

Unijne regulacje dają czas na wprowadzenie nowych indeksów do 2021 r. Lusztyn podkreśla, że postulowana przez Unię Europejską reforma stawek, w oparciu o które ustalane jest oprocentowanie m.in. kredytów hipotecznych, jest następstwem kryzysu finansowego z 2008 roku.

- Kryzys finansowy od 2008 r. spowodował bardzo dużo manipulacji stawkami, a rynek tak naprawdę wysechł. Stawki Wibor, Euribor czy Libor były stawkami po których banki pożyczały sobie wcześniej pieniądze bez zabezpieczeń. Potem to się zmieniło. Z rynku zniknęła płynność, a indeksy stały się nierynkowe - podkreśla wiceprezes Pekao.

- Założenie reformy jest takie, żeby ceny kredytów dla konsumentów się nie zmieniły, ale ma się zmienić sposób budowy i publikowania stawek - dodaje Lusztyn.

Czu

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »