Reklama

Zamach na pieniądze w OFE

OFE na stałe obniżą koszty obsługi długu?

Dzięki zmianom w OFE znacząco i na stałe spadną koszty obsługi długu, niezależnie od metodologii - ocenił główny ekonomista Ministerstwa Finansów Ludwik Kotecki w przesłanym w poniedziałek komentarzu do uwag GUS

W piątkowej opinii do projektu ustawy zmieniającej zasady działania OFE, GUS ocenił, że planowane zmiany w OFE - przeniesienie i umorzenie obligacji z portfeli funduszy emerytalnych nie powinno wpłynąć na zmniejszenie deficytu sektora finansów publicznych, liczonego według nowej metodologii unijnej ESA2010, która wchodzi w życie od września 2014 roku.

"GUS w swoich uwagach pisze o wpływie na deficyt, a nie dług publiczny. Po drugie pisze o przyszłej metodologii, a nie obecnej, według której wszystkie kraje członkowskie będą sprawozdawać o stanie finansów publicznych, przy okazji najbliższej notyfikacji fiskalnej w marcu 2014 r. i aktualizacji programu konwergencji w kwietniu 2014 r." - napisał Kotecki.

Reklama

Dodał, że "według nowej metodologii ESA2010 zmiany w OFE mogą mieć mniejszy wpływ na deficyt, niż według obowiązującej do końca sierpnia 2014 r. metodologii ESA95". "Ewentualna nadwyżka w sektorze w 2014 r. miałaby charakter jednorazowy" - wskazał.

Jego zdaniem najbardziej znaczący jest wpływ zmian systemu emerytalnego na dług oraz na koszty jego obsługi.

"Najważniejszy jest jednak wpływ na dług, a ten jest bezdyskusyjny. Dzięki zmianom dług spadnie o ponad 9 pkt. proc. oraz znacząco i na stałe spadną koszty jego obsługi, a więc nie tylko w przyszłym roku. Poprzez chociażby ten efekt obniżą się przyszłe deficyty, niezależnie od metodologii. Dodatkowo nastąpi wzrost dochodów sektora z tytułu składek od osób, które zdecydują się na rezygnację z OFE" - napisał Kotecki.

Wpływ zmian na finanse państwa ocenia jako "jednoznacznie pozytywny".

"Tak więc rządowa reforma systemu emerytalnego będzie miała jednoznacznie pozytywny wpływ na finanse państwa, zarówno w krótkim jak i długim okresie, nie tylko ze statystycznego punktu widzenia, ale przede wszystkim ekonomicznego" - podsumował główny ekonomista MF.

Opublikowany na początku października przez resort pracy projekt zmian w OFE przewiduje, że część obligacyjna aktywów zgromadzonych w OFE ma zostać przekazana do ZUS. Po umorzeniu obligacji środki te mają być zapisane na subkontach w ZUS, gdzie mają być waloryzowane i dziedziczone, podobnie jak pozostałe środki na tych subkontach. Fundusze będą miały zakaz inwestowania w skarbowe papiery wartościowe oraz dług gwarantowany przez Skarb Państwa. Od 4 lutego 2014 roku OFE będą musiały lokować nie mniej niż 75 proc. aktywów w akcje, limit ma obowiązywać przez dwa lata.

od 1 kwietnia 2014 r. przyszli emeryci będą mogli wybierać, czy chcą, by 2,92 proc. składki emerytalnej nadal trafiało do OFE, czy też do ZUS na specjalne subkonto. Decyzja o wyborze OFE lub ZUS nie będzie ostateczna. Projekt przewiduje zakaz emisji i publikacji reklam dotyczących OFE.

Zaproponowano też rozszerzenie prawa do dziedziczenia oszczędności zgromadzonych w drugim filarze. Pieniądze na subkontach w ZUS, ma wypłacać emerytury, będą mogły być dziedziczone do trzech lat po przejściu na emeryturę ubezpieczonego.

Wprowadzona ma być zryczałtowana stawka podatkowa dla wypłat z Indywidualnych Kont Zabezpieczenia Emerytalnego, która wyniesie 10 proc. Opłaty pobierane przez fundusze oraz naliczane przez ZUS od składek przekazywanych do OFE spadną o połowę.

Wypłatą emerytur, także ze składek, które będą gromadzone w OFE, zajmie się ZUS. Zaproponowano wprowadzenie tzw. suwaka, czyli obowiązku stopniowego przekazywania aktywów z OFE do ZUS, na 10 lat przed emeryturą (w ratach co miesiąc).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »