Reklama

Kościński: "Polski Ład" ma zresetować regresywny klin podatkowy i podtrzymać wzrost gospodarczy

"Polski Ład" ma zresetować regresywny klin podatkowy i podtrzymać wzrost gospodarczy; myślę, że to, co proponujemy, zda egzamin - powiedział minister finansów Tadeusz Kościński podczas rozpoczętego w poniedziałek Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

- W ostatnim roku mieliśmy pierwszą od lat recesję. Polski Ład jest po to, aby podtrzymać rozwój gospodarki, aby wzmocnić odbicie gospodarcze i podtrzymać konsumpcję, bo jeśli więcej wydajemy, to sklepy zarabiają lepiej, jest praca. Drugim zadaniem Polskiego Ładu jest zresetowanie regresywnego klina podatkowego. I myślę, że to, co proponujemy, zda egzamin - mówił Kościński podczas w poniedziałek Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Szef MF wziął udział w dyskusji poświęconej "Planowi gospodarczemu dla Polski". Podczas panelu odniósł się także do tezy, że w roku 2023 konieczne będą cięcia gospodarcze.

Reklama

- W budżecie na rok 2022 nie używamy już terminologii finanse publiczne, tylko general government, aby wszystko było przejrzyste. Agencje ratingowe, instytucje finansowe wiedzą, jaki mamy stan finansów publicznych. Na koniec lipca mieliśmy 35 mld zł nadwyżki w budżecie, w sierpniu ta tendencja się utrzymała. W przyszłym roku deficyt sektora general government wynosić będzie 2,8 proc, a więc poniżej wymogów z Traktatu z Masstricht, dług będzie wynosić 55 proc. PKB, a więc także poniżej wskaźników wymaganych przez KE. Nie spodziewam się kłopotów w 2023 r.; pamiętajmy, że recesja się już skończyła, a więc pieniądze, które wydawaliśmy na ratowanie firm, już nie będą potrzebne, więc wydatki będą mniejsze, a dochody będą dobre - powiedział minister finansów.

Kościński przyznał, że jest optymistą jeśli chodzi o napływ pieniędzy z Krajowego Programu Odbudowy, który jeszcze nie został zatwierdzony przez Komisję Europejską.

- Nikt nie ma interesu, aby te pieniądze do Polski nie przyszły. Komisja nie ma interesu, bo przecież nie wyda ich na coś innego, zagraniczne firmy także nie mają interesu, bo przecież te pieniądze nie będą wydawane wyłącznie przez polskie firmy, zagraniczne przedsiębiorstwa też mogą stawać do konkursów o te pieniądze - dodał minister finansów.

W dyskusji wziął udział także prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR) Paweł Borys. - Uważam, że propozycje z Polskiego Ładu są dobre. W Polsce mamy problem dużej skali arbitrażu podatkowego między różnymi formami zatrudnienia. To ma negatywne skutki dla bezpieczeństwa finansowego osób zatrudnionych na umowach śmieciowych, zwłaszcza bezpieczeństwo emerytalne. No i mamy kwestię klina podatkowego, który sprawia, że od dochodów na poziomie powyżej 12 tys. zł efektywna stawka podatkowa spada, co powoduje, że system nie jest spójny i sprawiedliwy. Ale poza zmianami podatkowymi jest tam dużo innych ważnych elementów - powiedział Borys.

Prezes PFR stwierdził, że "Polski Ład" trafnie się odnosi do problemów, jakie stanęły przed Polska po pandemii. - Jest to pierwszy program polityczny w Polsce, który tak mocno eksponuje transformację energetyczną. Jest tam także dużo o cyfryzacji i zdrowiu - powiedział Borys.

***

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »