Reklama

Rynek pracy nadrobił stracony czas, praca zdalna się sprawdziła

Praca zdalna się sprawdziła. Wciąż korzysta z niej 42 proc. firm i 41 proc. specjalistów i menedżerów. Zdaniem uczestników panelu o rynku pracy, który odbył się w Katowicach podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, w ciągu roku ewolucję przeżyły benefity, rozliczanie pracowników z wykonanej pracy i czas pracy. Jednak bez ustaw regulujących pracę zdalną, menadżerom często trudno jest im podejmować decyzje wobec pracownika.

Na początku pandemii 50 proc. firm było gotowych do delegowania pracowników do pracy zdalnej, teraz - ponad 75 proc. W tym czasie zmienił się system kontroli - ubyło wideokonferencji i niezapowiedzianych telefonów, co trzecie przedsiębiorstwo realizuje wskaźniki KPI.

- Menedżerowie zarządzający nauczyli się zdalnie rozliczać swoich pracowników. Teraz mamy najsilniejszy rynek pracownika i kandydata od 20 lat - zapewnia Artur Skiba, prezes firmy Antal, zajmującej się rekrutacją specjalistów i menedżerów. Z jego badań wynika, że zdalnie wciąż pracuje 41 proc. specjalistów i menedżerów. - Większość białych kołnierzyków pracuje hybrydowo. Połowa ankietowanych uważa, że pracuje tyle samo co zwykle, 35 proc. twierdzi, że więcej, a 9 proc., że mniej - wylicza prezes Antal. 

Reklama

Obecny rynek pracy to rynek pracownika, a nie pracodawcy - zapewnia Daria Gostkowska, dyrektorka wykonawcza obszaru zarządzania zasobami ludzkimi Banku BNP Paribas. - Zdecydowanie widzimy wzrost oczekiwań na rynku pracownika. Oznacza to, że musimy kreatywnie szukać na rynku zewnętrznym i upewniać się, że ludzie, których zatrudniamy są zadowoleni i zmotywowani - wyjaśnia Gostkowska. Pandemia osłabiła relacje i więzi między pracownikami. - Z punktu widzenia pracodawcy jest niesamowicie istotne, żeby zwrócić uwagę na ich odbudowanie - podkreśla dyrektorka wykonawcza obszaru zarządzania zasobami ludzkimi Banku BNP Paribas. Dlatego podczas pracy hybrydowej ważne jest stawianie na kreatywność, współpracę i budowanie kultury wartości. Zdaniem Darii Gostkowskiej, ważne są też benefity pomagające w pracy nad stresem. - Abyśmy byli w stanie podołać prędkości, zdolności uczenia się i zmianom kwalifikacji - wylicza. 

Praca zdalna spowodowała, że ewolucję przeżywają też benefity - pozapłacowe wsparcie pracodawcy. - Przedtem pracownicy będąc w biurze mieli owocowe poniedziałki, czwartki z pizzą, herbatki. Na pracy zdalnej mają ograniczony do nich dostęp - zwraca uwagę Sylwia Bilska z Edenred Polska. Jej zdaniem, w postcovidowej rzeczywistości benefity powinny przede wszystkim obejmować dofinansowanie posiłków, transportu i wydatków związanych z pracą zdalną. Ważne też aby dotyczyły psychologicznego radzenia sobie ze stresem. A ponieważ - jak stwierdziła Sylwia Bilska - COVID-19 doprowadził do otwarcia na rynek globalny, benefity pozapłacowe mogą być jednym z elementów wspomagających konkurowanie z firmami zagranicznymi na globalnym rynku. 

Dlatego firmy czekają na ustawy regulujące pracę na odległość. - Od roku rząd informuje, że trwają prace nad przepisami o pracy zdalnej. W tym czasie pojawiły się trzy projekty: we wrześniu 2020 roku, w maju i lipcu tego roku. Jednak przepisów wciąż nie ma i ciężko jest przewidzieć kierunek, w jakim będą one szły - przyznaje Michał Lisawa, prawnik w Baker McKenzie. Pracodawcy nie wiedzą, jak uregulować powroty do pracy. Pracujący zdalnie chcą pracować w innym wymiarze godzin, w innych miejscach, często z zagranicy. - A to rodzi szereg komplikacji. Na przykład, czy praca wieczorem to nadgodziny? Co zrobić, żeby nie spotkać się z falą pozwów o nadgodziny i czy pracodawca będzie za to musiał płacić? - pyta Lisawa. Jego zdaniem, w postcovidowej rzeczywistości, podczas pracy zdalnej i hybrydowej, pracodawcy będą musieli dać pracownikowi więcej elastyczności i swobody, żeby zatrudnieni pracowali, kiedy jest dla nich jest najlepiej. 

Trwają prace nad ustawowym uregulowaniem wykonywania pracy zdalnej. Propozycje ustaw są już analizowane przez Komitet Stały Rady Ministrów. - Ważne abyśmy dali możliwość pracy hybrydowej, aby była możliwość zawierania porozumień ze związkami zawodowymi ale też aby pracownik dostał możliwość wyboru - podkreślał Stanisław Szwed, wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej. Wiceminister nie wykluczył, że dokument zostanie przyjęty jeszcze w tym roku. I podkreślił, że przygotowywane rozwiązania będą reprezentować wszystkich obecnych na rynku pracy - duże korporacje, firmy, pracowników i osoby prowadzące działalność gospodarczą.

Ewa Wysocka


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »