Reklama

Marcin Łojewski, Kaufland Polska: Klienci są bardziej wrażliwi na ceny niż wcześniej

- Sprzedaż w tym roku wygląda bardzo dobrze. Wpływ na to ma kilka czynników. Z jednej strony jest to pojawienie się na rynku 2 mln nieplanowanych wcześniej konsumentów. Są to Ukraińcy, którzy niestety zostali zmuszeni do wyjazdu ze swojego kraju. Z drugiej strony mamy goniącą inflację. Z trzeciej - zagwarantowaliśmy klientom bardzo dobre ceny w momencie, kiedy mieliśmy obniżkę VAT z 5 na 0 proc. (...) Klienci są teraz o wiele bardziej wrażliwi na ceny niż wcześniej - powiedział Interii Marcin Łojewski, członek zarządu Kaufland Polska.

W rozmowie z Interią, która odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, Marcin Łojewski zwrócił uwagę, że chociaż inflacja konsumencka (CPI) wyniosła 11 proc. w marcu, ta "spożywcza" nie przebiła jeszcze dwucyfrowego poziomu. Wpływ miała tu obniżka VAT na podstawowe produkty.

- Pewnie za jakiś czas do dwucyfrowej wartości ona dojdzie. Z rentownością jest ciężko, trzeba o to walczyć, bo koszty rosną o wiele bardziej dynamicznie niż ceny sprzedaży. Podwyżki gazu, energii - przekładają się na nas z miesiąca na miesiąc. Do tego rosną koszty paliwa. Przy cenach sprzedaży patrzymy na konkurencję, jak rozwija się rynek i one rosną z pewnym opóźnieniem. Ta rentowność to jest nasze zadanie na ten rok - powiedział Interii Łojewski.

Reklama

"Reagujemy na bieżąco"

Czy ceny żywności będą w tym roku szybko rosnąć chociażby przez wojnę na Wschodzie - wynika z rozmowy. - Efekt obniżki VAT z 5 do 0 proc. był bardzo krótkotrwały. Ta obniżka zostało bardzo szybko zniwelowana przez liczne inne podwyżki - przypomniał Łojewski i wskazał, że podwyżki produktów dokonywane są na bieżąco. - Dział zakupów na bieżąco patrzy jak rozwija się rynek, jak reaguje konkurencja. To też jest tak, że ta inflacja przychodzi: przez surowce do producentów, a z producentów do nas - my jesteśmy ostatni w tym łańcuchu. Nie mamy możliwości zatrzymania tego i przeciwdziałania, postawienia tamy "stop", tu jest ściana - więcej nie dajemy. Przychodzi dostawca i mówi, że cena surowca wzrosła o 50 proc. i podnosi ceny o 50 proc.: albo bierzecie, albo idę gdzieś indziej - tłumaczył Łojewski.

Podkreślił także, że z badań rynkowych wynika, że sieciom handlowym, które zostały w Rosji przychody spadają, ale ciężko ocenić dokładnie, o ile. - Ma to też pozytywny wpływ na nasze obroty - dodał. Głównym czynnikiem poprawiającym sprzedaż jest jednak napływ uchodźców z Ukrainy.

BIZNES INTERIA na Facebooku i jesteś na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami

Presja płacowa bardzo mocna

Kaufland Polska nie planuje zmian planów inwestycyjnych pomimo zmieniających się warunków gospodarczych. - Strategię mamy długoterminową, nic się w niej nie zmieniło także przez inflację. Chcemy otwierać od kilku do kilkunastu sklepów rocznie - zapowiedział. Obecnie jest to 235 sklepów. - Na ten rok planujemy około 10 (nowych sklepów - red.) - dodał.

- Zrobiliśmy już ruch wyprzedzający i na początku roku obrotowego, którym jest 1 marca, podnieśliśmy wynagrodzenia. Chcemy być na podium wspólnie z innymi spółkami z tej samej branży, jeżeli chodzi o wynagrodzenia pracownicze, żeby nie mieć z tym problemu. Dobrze opłacony pracownik to dobry pracownik - wskazał Łojewski i przypomniał, że decyzje o podwyżkach zapadają odpowiednio wcześniej. - Biorąc pod uwagę jak płaci rynek, myślę że ta kwota, którą przeznaczyliśmy jest odpowiednia na ten moment - dodał. Kaufland Polska na podwyżki w tym roku przeznaczył 70 mln zł.

Czytaj również: Firmy wracają do Rosji? To tyle, jeśli chodzi o solidarność z Ukrainą

Głównie handel stacjonarny

Marcin Łojewski w rozmowie z Interią podkreślił, że sieć koncentruje się głównie na handlu stacjonarnym, ale równolegle rozwijany jest e-commerce. - Sprzedaż online (wzrost - red.) pokrywała się prawie jeden do jeden z falami covidu. Kiedy liczba zachorowań i śmiertelność szły do góry, to rosła nasza sprzedaż przez e-commerce. Fala spadała, sprzedaż spadała. Wiadomo że trend jest pozytywny - dużo konsumentów przekonała się do tego - mówi Łojewski i podkreśla, że sieć nie rezygnuje z tego kanału. - Jest on dostępny w około 50 miastach w 70 lokalizacjach - przypomina.

Z kolei pytany o ewentualną współpracę z Krajową Grupą Spożywczą (stworzenie której zatwierdził ostatnio rząd), członek zarządu Kaufland Polska powiedział, że wciąż nie są znane szczegóły: w jaki sposób ma to być przygotowane prawnie i jakim obszarem mają się zajmować. - Ale jesteśmy otwarci na dialog, jeśli będzie tam można kupić dobre artykuły w dobrej cenie - jak najbardziej - zapowiedział.

Rozmawiał Bartosz Bednarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »