Reuters zauważa, że wskutek niedawnych napięć handlowych między Unią Europejską, Stanami Zjednoczonymi oraz Chinami i w obliczu zagrożenia wyższymi cłami popyt na koniak znacząco spadł.
6 tys. euro za likwidację plantacji
"Musimy dostosować wielkość produkcji do popytu" - powiedział agencji dyrektor UGVC (Union Générale des Viticulteurs pour l'AOC Cognac, stowarzyszenie producentów koniaku we Francji - red.) Anthony Brun.
Dlatego też podjęto decyzję o likwidacji części plantacji. Stowarzyszenie jest więc gotowe zapłacić swoim członkom 6 tys. euro za każdy hektar zniszczonej winnicy.
To jednak nie wszystko - francuskie ministerstwo rolnictwa zaoferowało już 4 tys. euro.
Umowy unijne pomogą producentom?
Reuters, powołując się na dane UGVC, wskazuje, że w ciągu ostatnich trzech lat całkowita ilość sprzedanego koniaku spadła o ponad jedną trzecią, osiągając poziom około 140 milionów butelek w roku 2025.
Dyrektor stowarzyszenia zapowiedział, że zaciągnie pożyczkę na okres 10 lat, aby sfinansować zasiłki. Odmówił jednak podania szacunków, ile hektarów zostanie zniszczonych.
Brun ocenia, że umowa między UE i Mercosurem, a także między UE i Indiami pomogą otworzyć nowe rynki zbytu dla koniaku. To jednak może zająć lata.












