W skrócie
- Sadownicy, którzy ucierpieli w wyniku przymrozków pod koniec kwietnia, otrzymają wsparcie finansowe po oszacowaniu strat, a pomoc będzie pochodzić zarówno z budżetu krajowego, jak i środków unijnych.
- Związek Sadowników RP i posłowie wskazują na potrzebę zarówno doraźnego, jak i długofalowego wsparcia, w tym zmiany systemu ubezpieczeń rolniczych.
- Opozycja skrytykowała rząd i ministerstwo rolnictwa za powolność działań pomocowych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sadownicy, którzy ponieśli straty w wyniku kwietniowych przymrozków, otrzymają pomoc po oszacowaniu strat - zadeklarował w czwartek w Sejmie minister rolnictwa Stefan Krajewski. Poinformował, że już wystąpił o pomoc unijną; będzie także wsparcie z budżetu krajowego.
W czwartek w Sejmie posłowie na wniosek klubu PSL wysłuchali informacji ministra rolnictwa w sprawie wsparcia dotyczącego upraw sadowniczych, które ucierpiały z powodu wiosennych przymrozków. Pod koniec kwietnia br. wystąpiła fala przymrozków na terenie niemal całego kraju, powodując znaczne straty w uprawach jagodowych i sadowniczych.
Spadek temperatur był rekordowy
- Spadek temperatur był rekordowy i trwał długo, co spowodowało trwałe uszkodzenia plantacji - powiedział przedstawiciel wnioskodawców, szef komisji rolnictwa, prezes Związku Sadowników RP Mirosław Maliszewski (PSL). Zaznaczył, że straty spowodowane klęską żywiołową dotyczą nie tylko poszczególnych gospodarstw, ale odbiją się także na kondycji firm przetwórczych, handlowych czy grup producenckich. Jak mówił, według Związku Sadowników RP, pomoc na jaką oczekują rolnicy powinna być doraźna, ale też długofalowa.
Doraźna ma polegać na wypłacie odszkodowań do hektara upraw czy pozyskaniu kredytów prewencyjnych, klęskowych. Długofalowa - to podjęcie takich działań, które zabezpieczyłyby produkcję, a tym samym dochody sadowników, w formie możliwości pozyskania instalacji zabezpieczających i chroniących przed klęskami żywiołowymi m.in. przymrozkami.
Maliszewski powiedział, że rolnicy postulują zmianę prawa wodnego i budowlanego, które jest obecnie - ich zdaniem - "nieżyciowe" dla producentów rolnych. Jak dodał, domagają się też reformy "wadliwie działającego od lat systemu ubezpieczeń rolnych".
Stefan Krajewski: Będzie pomoc dla sadowników - po oszacowaniu strat z powodu przymrozków
Minister rolnictwa, przedstawiając informację resortu, przyznał, że "epizod przymrozków z końca kwietnia 2026 r. mógł prowadzić do wystąpienia lokalnie znaczących strat w produkcji sadowniczej, jednakże na ocenę skali tego zjawiska trzeba poczekać do czerwcowego opadu zawiązków". Dodał, że najbardziej zagrożone były plantacje jagodowe oraz sady znajdujące się w fazie kwitnienia i zawiązywania owoców.
Jak mówił, wielkość pomocy zależy od wielkości szkód, a aktualnie komisje szacujące szkody rozpoczynają pracę.
Krajewski poinformował też, że wystąpił do KE z wnioskiem o uruchomienie nadzwyczajnej pomocy UE dla producentów owoców, którzy ponieśli straty spowodowane wystąpieniem przymrozków. Dodał jednocześnie, że obecnie rolnicy poszkodowani przez zjawiska klęskowe mogą ubiegać się o preferencyjne kredyty na wznowienie produkcji i odtworzenie środków trwałych. Jego oprocentowanie - to 0,5 proc. w przypadku ubezpieczenia połowy upraw, a dla pozostałych oprocentowanie jest na poziomie 3,9 proc. w skali roku.
Formą pomocy jest też ulga w opłaceniu składek na ubezpieczenie społeczne czy odroczenie ich zapłaty w KRUS, odroczenie i rozłożenie na raty płatności z tytułu umów sprzedaży i dzierżawy nieruchomości z KOWR czy ulga w podatku rolnym - wskazał szef resortu rolnictwa. Dodał, że w resorcie rolnictwa trwają pracę nad zmianą systemu ubezpieczeń, tak aby miał on charakter powszechny i obowiązkowy.
Opozycja krytykuje rząd za opieszałość w niesieniu pomocy sadownikom
Posłowie opozycji, zwłaszcza PiS, krytykowali działania rządu i ministerstwa rolnictwa ws. pomocy dla poszkodowanych sadowników. W ich opinii, pomoc powinna być udzielona natychmiast. Mówili też o konieczności zmiany systemu ubezpieczeń, gdyż obecnie - jak zauważyli - towarzystwa ubezpieczeniowe nie chcą ubezpieczać sadowników; jest też - ich zdaniem - potrzeba przyspieszenia prac komisji szacujących
Krajewski odnosząc się do tych wypowiedzi zwrócił uwagę, że nie da się wypłacić publicznych pieniędzy bez oszacowania strat. Podkreślił, że tak też było za rządów PiS, kiedy pomoc trafiała do rolników dopiero po 1-1,5 roku po wystąpieniu klęski żywiołowej. "Nie zostawimy rolników w potrzebie" - zadeklarował minister.
Poinformował, że po oszacowaniu strat, będzie wiadoma skala potrzeb i wniosek do KE zostanie uszczegółowiony.














