- Takie działanie może przynieść straty zarówno po stronie polskich producentów i eksporterów, jak i odbiorców w Kazachstanie - ostrzegł wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak.
Z danych za ubiegły rok, wynika, że Polska wyeksportowała do Kazachstanu towary rolno-spożywcze o wartości blisko 107 mln euro. Flagowym produktem rolno-spożywczym wysyłanym na tamtejszy rynek są polskie jabłka.
Kazachstan wprowadza zakaz importu jabłek. Polska reaguje na nowe restrykcje
Kazachstan planuje wprowadzić od 1 sierpnia do 31 grudnia 2026 r. zakaz importu jabłek, w związku z tym polscy eksporterzy tych owoców mogą stracić ważny rynek zbytu. Takiemu rozwiązaniu sprzeciwia się polski rząd. Obecnie trwają negocjacje ze stroną kazachską w tej sprawie.
- Polska jest kluczowym dostawcą tych owoców na rynek kazachstański i odgrywa istotną rolę w zaspokajaniu potrzeb importowych Kazachstanu w tym zakresie. W związku z tym z dużym niepokojem, a także z dezaprobatą przyjmujemy informację na temat możliwego wprowadzenia przez Kazachstan zakazu importu jabłek - stwierdził wiceminister Czerniak po spotkaniu z zastępcą ambasadora Kazachstanu w RP Erżanem Żaryłkanowem.
Na spotkaniu rozmawiano m.in. o perspektywach dalszej współpracy w obliczu kazachskich restrykcji na wybrane towary rolno-spożywcze z Polski.
Jak podaje MRiRW, Żaryłkanow przekonywał, że celem planowanego zakazu importu jabłek jest ochrona krajowego rynku i nie jest on wymierzony przeciw jakiemukolwiek krajowi. Przypomniał, że podobny zakaz Kazachstan wprowadził w październiku 2024 r.
Nie tylko polskie jabłka. Kazachstan uderzył w produkty pochodzenia zwierzęcego
Zdaniem wiceministra Czerniaka decyzja kazachstańskich władz z polskiej perspektywy jest nieuzasadniona ekonomicznie oraz nie ma podstaw merytorycznych. - Strona kazachstańska nie notyfikowała niezgodności wysyłanych z Polski jabłek z wymaganiami fitosanitarnymi tego kraju - przypomniał i zaznaczył, że dobra współpraca powinna się opierać na zasadach stabilności i wzajemnego zaufania.
Jednak w ostatnim czasie nie tylko jabłka znalazły się pod pręgieżem ze strony Astany. Wiceszef resortu rolnictwa odniósł się również do restrykcji dotyczących wybranych towarów pochodzenia zwierzęcego z Polski, które w dalszym ciągu utrzymuje Kazachstan. Zaznaczył, że potrzebne są intensywniejsze rozmowy między służbami weterynaryjnymi obu krajów. Pokreślił też otwartość strony polskiej w tym zakresie.
Kazachstan wprowadził restrykcje i zakazy importu produktów pochodzenia zwierzęcego z Polski głównie z powodów epizootycznych chorób zwierząt, takich jak afrykański pomór świń (ASF).













