Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski potwierdził w piątek, że rząd zamierza zaskarżyć umowę z krajami Mercosur do TSUE. Zwrócił uwagę, że na złożenie skargi polski rząd ma czas do 26 maja. Wyraził jednak nadzieję, że stanie się to jak najszybciej. - Mam nadzieję, że przed 1 maja - podkreślił. Umowa handlowa będzie tymczasowo stosowana od 1 maja br. ze wszystkimi państwami, które zakończą procedury ratyfikacji i powiadomią o tym UE.
- Jest to pierwszy rząd, który od początku przeciwstawiał się podpisaniu umowy pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur i już w listopadzie 2024 roku przyjął uchwałę, która wyraźnie podkreślała nasz sprzeciw. Ja od pierwszego dnia, kiedy zostałem ministrem, starałem się konsekwentnie budować mniejszość blokującą - podkreślał.
Przypomniał, że Polska próbowała zbudować koalicję przeciwną tej umowie, wraz z Francją, Irlandią, Austrią i Węgrami.
- Pamiętamy też słynną zapowiedź pana prezydenta podczas dożynek jasnogórskich, że przekona panią premier Włoch do tego, żeby Włosi sprzeciwili się tej umowie. Niestety, Włosi za obietnice złożone przez Komisję Europejską nie poparli naszej mniejszości blokującej, ale też nie złożyliśmy broni od tego momentu, kiedy wiedzieliśmy, że już tej mniejszości blokującej nie ma, to nasi europosłowie, europosłowie z Polski składali swoje uwagi do umowy po to, żeby wprowadzić klauzule ochronne, zapewnić pieniądze na wyrównywanie szans związanych z niekonkurencyjnością polskiego czy też europejskiego rolnictwa - wskazywał.
Resort rolnictwa nie zgadza się na warunki umowy z Mercosurem
Krajewski wyjaśnił, że nie zgadza się na sposób procedowania umowy.
- Ta umowa negocjowana od 1999 roku została później, za rządów naszych poprzedników rozdzielona na dwie części, część polityczną i część handlową - powiedział.
Na pytanie, czy złożenie skargi do UE przez Polskę w jakiś sposób zablokuje wykonalność kwestii, które wchodzą w życie w maju, odpowiedział:
- Tak samo wniosek, który został złożony przez Parlament Europejski, tak samo dzisiaj skarga może, ale nie musi zablokować. (...) To wszystko jest przedmiotem oczywiście rozmów, ale też nie możemy dzisiaj już jednoznacznie powiedzieć, czy ta umowa będzie obowiązywać, czy też nie - przyznał.
Podkreślił, że "Polska kontroluje produkty, które wjeżdżają do Polski spoza terytorium Polski"
- Praktycznie nie ma dnia, żeby na granicach nie były zawracane transporty, które nie spełniają czy też norm, czy właściwego oznakowania przepisów wynikających z prawa wspólnotowego - dodał.
Rząd zaskarży umowę z Mercosurem do TSUE
O planach rządu poinformował również premier Donald Tusk. Wyjaśnił, że uprzedził Komisję Europejską o tym, że polski rząd zaskarży umowę z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE. Wcześniej złożenie skargi zapowiedział wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON i prezes PSL zapowiedział w piątek, że rząd skieruje skargę na umowę zawartą pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia, Urugwaj) do TSUE. Zaznaczył, że rozmawiał o tym z premierem Tuskiem i ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim. - Uważamy, że zagrożone jest bezpieczeństwo żywnościowe, bezpieczeństwo konsumentów, ochrona własnego rynku - powiedział Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem, nieprawidłowy jest również sposób wdrażania umowy.
Szef rządu pytany o zapowiedź Kosiniaka-Kamysza, powiedział, że rozmawiał na ten temat z Komisją Europejską. - Rozmawiałem i uprzedziłem Komisję, że będziemy szli do Trybunału z Mercosurem jako rząd, żeby nie traktowali tego jako osobisty atak na siebie - powiedział Tusk. Zaznaczył, że skarga jest wynikiem oceny sytuacji przez polski rząd.
- Chcemy skorzystać jeszcze z tego instrumentu prawnego - dodał.











