- Oczywiście, każdy kraj ma prawo zwrócić się do Trybunału (...) i oczywiście uszanujemy jakiekolwiek orzeczenie. Chciałbym jednak przypomnieć, że europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekał już wcześniej w podobnych kwestiach. Nie mamy więc wątpliwości, jaka będzie odpowiedź i dlaczego przystąpiliśmy do tymczasowego wdrożenia tej umowy - powiedział Szefczovicz, odpowiadając na pytanie PAP o piątkową zapowiedź złożenia skargi do unijnego trybunału przez polski rząd.
Unijny komisarz broni umowy z Mercosurem
Komisarz przekonywał, że obawy zgłaszane przez państwa członkowskie dotyczące umowy z państwami Ameryki Południowej nie sprawdzą się, tak jak nie sprawdziły się obawy wyrażane przed zawarciem umowy UE o wolnym handlu z Kanadą.
- Pamiętam, że w momencie jej podpisywania wyrażano podobne obawy: jaki będzie jej wpływ na rolnictwo, jaki będzie ogólny wpływ na europejską gospodarkę. A teraz, myślę, że minęło siedem lub osiem lat i wszyscy są super zadowoleni z tego dokumentu - powiedział. - Odwiedziłem Kanadę zaledwie kilka miesięcy temu. Nasz handel wzrósł o 60 proc., a obawy się nie zmaterializowały. W tym niespokojnym świecie jesteśmy bardzo zadowoleni z partnerów takich jak Kanada, którzy mają dostęp do rynku, i to działa w obie strony - dodał.
Szefczovicz powiedział też, że Komisja dołożyła "bezprecedensowych" starań, by stworzyć dodatkowe zabezpieczenia dla europejskiego rynku, w tym możliwości "zaciągnięcia hamulca" w przypadku nagłego zwiększenia importu z krajów Mercosur.
- Spędzam dużo czasu na rozmowach z rolnikami, w tym z rolnikami z Polski, i po prostu wierzę, że wdrażając tę umowę, zobaczymy jej praktyczny pozytywny wpływ na gospodarki Unii Europejskiej i gospodarki wielu krajów, w tym Polski - zaznaczył.
Polska sprzeciwia się umowie z krajami Mercosur
Premier Donald Tusk i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedzieli w piątek, że polski rząd zaskarży umowę z krajami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE. Premier poinformował, że uprzedził o tym Komisję Europejską.
Szef MON i prezes PSL zaznaczył, że rozmawiał o tym z premierem Tuskiem i ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim. - Uważamy, że zagrożone jest bezpieczeństwo żywnościowe, bezpieczeństwo konsumentów, ochrona własnego rynku - powiedział Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem, nieprawidłowy jest również sposób wdrażania umowy.
Przedstawiciele UE i państw Mercosuru 17 stycznia br. podpisali umowę o partnerstwie i przejściową umowę handlową. Zgodę na to 9 stycznia wyraziła większość Rady UE, przy sprzeciwie: Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Umowa o partnerstwie musi jeszcze zostać ratyfikowana przez wszystkie kraje członkowskie UE.
Parlament Europejski skierował pod koniec stycznia wniosek o zbadanie zgodności umowy z unijnymi traktatami do Trybunału Sprawiedliwości UE. W połowie marca br. Sejm przyjął uchwałę, w której zwrócił się do rządu o wniesienie skargi do TSUE w imieniu Polski, niezależnie od skargi złożonej przez Parlament Europejski. Na początku kwietnia prezydent Karol Nawrocki skierował do premiera Tuska list z żądaniem natychmiastowego zaskarżenia umowy UE z krajami Mercosur do TSUE.











