Spis treści:
- Trwa śledztwo w sprawie Zondacrypto
- Ekspert: Przyjęcie ustawy wdrażającej MiCA w Polsce jest bezwzględnie konieczne
Rynek kryptoaktywów trzeba w Polsce natychmiast ucywilizować i przyjąć ustawę w tej sprawie - uważa adwokat, prof. SGH Tomasz Siemiątkowski. Jego zdaniem ustawa w przyszłości będzie stanowić częściowe remedium na problemy wynikające m.in. z braku nadzoru nad rynkiem, jakie mają miejsce ws. Zondacrypto.
Trwa śledztwo w sprawie Zondacrypto
17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo ws. możliwego oszustwa klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto oraz prania brudnych pieniędzy. Postępowanie jest prowadzone na podstawie zgłoszeń osób pokrzywdzonych, które nie mogą wypłacić środków zdeponowanych w kryptowalutach na Zondacrypto.
Adwokat, prof. SGH Tomasz Siemiątkowski stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że napływające informacje "zwiększają jego pesymizm", co do możliwości odzyskania przez klientów pieniędzy zainwestowanych na giełdzie. Jego zdaniem prawdopodobne jest, że "giełda nie ma już żadnych aktywów, które byłyby w zasięgu wierzycieli".
W UE od 2024 r. obowiązuje rozporządzenie MiCA w sprawie rynku kryptoaktywów, które w Polsce nie zostało w pełni wdrożone. Ustawy w tej sprawie dwukrotnie zawetował prezydent Karol Nawrocki, twierdząc m.in. że przepisy przyjęte przez Sejm są nadregulacją. Rząd pracuje nad trzecim projektem ustawy, swój projekt w tej sprawie złożyła też Polska 2050.
Ekspert: Przyjęcie ustawy wdrażającej MiCA w Polsce jest bezwzględnie konieczne
Według prof. Siemiątkowskiego przyjęcie ustawy wdrażającej MiCA w Polsce jest bezwzględnie konieczne, a rynek kryptoaktywów trzeba "natychmiastowo ucywilizować". Jego zdaniem w zawetowanych ustawach nie było nadregulacji. "Lepiej jednak rynek przeregulować, przynajmniej na początku, niż niedoregulować" - dodał. Zdaniem eksperta rozwiązania ustawowe poprawią przejrzystość transakcji i nadzór nad nimi, a więc będą remedium w przyszłości. "Jednak nadal ryzyka operacyjne i nadużyć będą istnieć, a klient giełdy kryptowalut będzie je ponosił" - podkreślił.
Ocenił, że nadzór w Estonii nad spółką BB Trade Estonia OU, powiązaną z Zondacrypto, był "bardzo ułomny", a w Polsce "praktycznie niemożliwy". Wskazał również, że polskie instytucje powinny otrzymać z Estonii ostrzeżenie, jeśli tamtejsze instytucje wiedziały o stanie środków własnych spółki i ryzyku niewypłacalności.














