W skrócie
- Polska waluta pozostaje w trendzie spadkowym, testując poziomy 4,35 zł za euro oraz 3,80 zł za dolara.
- Na kurs złotego negatywnie wpływa m.in. eskalacja konfliktu w Zatoce Perskiej, która zniechęca inwestorów do aktywów rynków wschodzących.
- Kluczowe dla dalszych notowań będą przyszłotygodniowe dane GUS o sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej i zatrudnieniu oraz decyzje Europejskiego Banku Centralnego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Złoty tkwi w osłabieniu, a eksperci zwracają uwagę, że poziom 4,34 zł za euro (taki poziom padł już nawet kilka dni temu) jest wynikiem najsłabszym dla PLN od jesieni 2024 roku.
Koniec tygodnia nie przyniósł przełomu - złoty wciąż słaby
Piątek 17 lipca nie przyniósł przełomu. Waluty takich gospodarek jak Polska obrywają przy okazji awantury w Zatoce Perskiej (eskalacja konfliktu wpływa na notowania), ale też wciąż rezonuje deklaracja prezesa NBP Adama Glapińskiego o ewentualnej obniżce stóp procentowych zaraz po wakacjach.
Z drugiej strony, inni przedstawiciele RPP w publicznych wypowiedziach łagodzą nieco ten gołębi ton. W ocenie Marcina Zarzeckiego (RPP), scenariuszem bazowym jest stabilizacja stóp co najmniej do końca tego roku, a później ryzyka wskazują na większe prawdopodobieństwo podwyżek stóp aniżeli obniżek.
Wypada więc czekać na pakiet danych z polskiej gospodarki. W przyszłym tygodniu GUS poda w kolejnych dniach czerwcowe odczyty sprzedaży detalicznej, produkcji przemysłowej, zatrudnienia i wynagrodzenia, a także lipcowe wskaźniki koniunktury gospodarczej i konsumenckiej. Być może te dane będą impulsem do zmian kursów.
Co zrobi EBC. Inwestorzy czekają na konferencję Christine Lagarde
To nie wszystko - na siłę złotego może wpłynąć oczekiwana decyzja EBC, a jeszcze bardziej konferencja prezes Lagarde. Zmiana relacji euro/dolar może wpłynąć na kurs złotego.
Choć na przyszłotygodniowym posiedzeniu EBC raczej nie będzie zmiany stóp, to już następne powakacyjne posiedzenia takie zmiany mogą przynieść.
"Rynek wyraźnie przesunął swoje zakłady w jastrzębią stronę. Inwestorzy wyceniają podwyżkę EBC we wrześniu i przypisują około 72-proc. prawdopodobieństwa drugiemu ruchowi jeszcze przed końcem roku, podczas gdy zaledwie tydzień temu spodziewali się tylko jednej" - komentował w piątek Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ.
Wojna na Bliskim Wschodzie nie sprzyja złotemu
Nie możemy też zapominać o przemożnym wpływie czynników geopolitycznych na kurs złotego.
"Wyższe ceny ropy oraz wzrost ryzyk geopolitycznych zdecydowanie nie są jednak dla polskiej waluty (podobnie jak i innych walut rynków wschodzących) czynnikiem sprzyjającym. Kolejne negatywne nagłówki mogą prowadzić do dalszego wzrostu pary EURPLN" - komentuje z kolei Michał Jóźwiak, analityk XTB.















