W porównaniu do poniedziałkowego poranka dolar zyskuje na wartości i kosztuje obecnie o 2 grosze więcej. Kursy euro i franka szwajcarskiego pozostają stabilne.



Rynki obserwują negocjacje USA-Chiny
Jak zauważa Konrad Ryczko, rynek obserwuje sytuację wokół relacji handlowych USA-Chiny w obawie przed dalszą eskalacją.
"Trump opublikował przez weekend treści mające uspokoić inwestorów, niemniej wydaje się iż obawy o stan relacji handlowych USA-Chiny są podtrzymane. Również wczorajsze wypowiedzi Bessenta sugerowały raczej potencjał zwarcia pomimo sloganów o deeskalacji. Rynek jest dość ostrożny pozostając w trybie wyczekiwania na kolejne wypowiedzi" - wskazuje.
W piątek prezydent USA Donald Trump powiedział, że nie widzi powodu, by spotykać się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem wobec ogłoszonych przez Chiny restrykcji eksportowych na metale ziem rzadkich. Groził też wprowadzeniem nowych, wyższych ceł na chińskie towary oraz innymi środkami odwetowymi.
Z kolei chińskie Ministerstwo Handlu oskarżyło w niedzielę USA o stosowanie podwójnych standardów w związku z groźbami nałożenia ceł w wysokości 100 proc. w reakcji na zacieśnienie przez Pekin kontroli eksportu metali ziem rzadkich.
Obie strony deklarują gotowość do negocjacji.
Ceny ropy spadają
Na rynkach paliw panują ostrożne nastroje. Maklerzy informują, że ceny ropy na globalnych giełdach spadają, a inwestorzy oceniają skutki wznowienia napiętej sytuacji na linii USA-Chiny, co może mieć wpływ na popyt na surowce.
Baryłka ropy, otwiera się w nowym oknie Brent kosztuje poniżej 63 dolarów. W przypadku ropy Crude jest to poziom poniżej 60 dolarów.


Analitycy wskazują, że w obecnej sytuacji ropa naftowa nadal jest podatna na paniczną wyprzedaż i ostrożny zakup surowca przez inwestorów, zależnie od rozwoju wypadków na linii Waszyngton-Pekin.











