Spore napięcie geopolityczne utrzymujące się na świecie nie wspiera złotego. W piątek złoty stracił do dolara i euro, choć z rynku napływały informacje o "apetycie na ryzykowne aktywa". Choć RPP nie zmieniła stóp procentowych na styczniowym posiedzeniu, sugestie niektórych członków RPP dot. czekających nas następnych cięć osłabiają polską walutę.
Niepewność geopolityczna nie sprzyja walutom regionu
"Na rynku walutowym kurs EUR/PLN w ostatnich dniach utrzymywał się blisko 4,2150, a brak styczniowej obniżki stóp NBP zepchnął notowania krótkoterminowo do 4,2050. Już jednak w piątek kurs podskoczył w pobliże 4,23 w reakcji na komentarze członków RPP sygnalizujące kontynuację cyklu obniżek stóp w kolejnych miesiącach. W efekcie złoty osłabił się" - napisał w komentarzu dla Polskiej Agencji Prasowej Mirosław Budzicki, strateg rynkowy PKO BP. Jego zdaniem, niepewność geopolityczna nie sprzyja walutom naszego regionu, a jednocześnie od początku roku wzmacnia dolara czy ceny złota. "Z drugiej strony deprecjację walut CEE (środkowej i wschodniej Europy - red.) powstrzymuje rosnący popyt na aktywa ryzykowne" - dodał analityk.
"Polska waluta pozostaje nieco słabsza patrząc na perspektywę ostatnich dni" - zauważył Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ. "Więcej spekulacji w ostatnich dniach koncentruje na sobie kwestia Grenlandii, a ostatnia rozmowa przedstawicieli Danii z amerykańskim wiceprezydentem raczej nie należała do nazbyt udanych. To może być czarny łabędź dla rynków w najbliższych miesiącach, bo sprawa grenlandzka jest dla wielu tak mało realna, przez co nie jest w zasadzie dyskontowana" - dodał Marek Rogalski odnosząc się do ryzyka geopolitycznego, które wpływa na rynek.















