Pierwsze godziny handlu w nowym tygodniu przynoszą znaczące podbicie układów risk-on na rynkach w Azji. Chińskie indeksy rosną po 3-4%, tamtejsze blue chipy są najwyżej od 5-lat. Ponad 3-proc. zwyżkę notuje również Hang Seng. Co ciekawe brak jest jednoznacznych informacji co przyczyniło się do takiego podbicia popytu - padają tezy o zmianie geoalokacji pod rosnącą ilość przypadków COVID-19 w USA. Niemniej spadek awersji do ryzyka powinien wesprzeć handel w Europie, również na poziomie walut CEE. Złoty konsoliduje blisko 4,45 zł za euro od połowy maja. Lokalnie czynniki (jak wybory prezydenckie czy polityka RPP) są zepchnięte na dalszy plan.
W trakcie dzisiejszej sesji brak istotniejszych wskazań makro z rynku krajowego. Globalny kalendarz zawiera m.in. publikacje dot. zamówień w niemieckim przemyśle czy amerykański ISM dla usług.
Z rynkowego punktu widzenia euro/zł pozostaje "przyklejony" do strefy 4,44-4,45 zł. Widoczna jest za to lekka próba zejścia niżej na dolar/zł - wsparcie w okolicach 3,94 oraz 3,89 zł.
Konrad Ryczko, analityk, makler papierów wartościowych









