Co do samych figur, przede wszystkim rozczarował dziś odczyt o sprzedaży detalicznej (za styczeń). Okazała się ona gorsza od prognoz, co więcej w dół zostały skorygowane grudniowe dane, co dodatkowo wzmacnia negatywny wydźwięk tych danych.
Dość słabo wypadły również cotygodniowe dane z tamtejszego rynku pracy, co prawda odczyt na poziomie 339 tys. był tylko nieznacznie gorszy od prognozy na poziomie 330 tys. i wartości poprzedniej na poziomie 331tys., jednak w połączeniu z poprzednim odczytem wydźwięk danych był negatywny. Co więcej popołudniu swoje prognozy dotyczące amerykańskiego PKB obciął Goldman Sachs.
Złoty zyskał
W ślad za wzrostami na głównej parze walutowej umocniła się i nasza waluta. Dolar obecnie kosztuje 3,0444 PLN, za euro trzeba zapłacić 4,1640 PLN. Jutro ważne odczyty z naszego kraju, mianowicie: wskaźnik przyszłej inflacji wg BIEC (styczeń), PKB za IV kwartał, wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych (styczeń) oraz podaż pieniądza M3.
Michał Palenciuk







