Uwaga skupia się na amerykańskim zamknięciu rządu (gov. shutdown). Finansowanie federalne wygasło o północy we wtorek - brak porozumienia w sprawie budżetowego prowizorium zachwiało choćby wypłacaniem wynagrodzeń dla kilkuset tysięcy pracowników administracji.
Dla rynków walutowych najbardziej bieżącym skutkiem shutdownu jest możliwy brak oczekiwanej publikacji o zatrudnieniu, która zwyczajowo ma istotny wpływ na decyzje Fed w sprawie stóp procentowych.
Departamenty Pracy i Handlu USA oświadczyły, że ich agencje statystyczne wstrzymają publikację danych ekonomicznych w przypadku częściowego zamknięcia rządu, w tym kluczowych danych o zatrudnieniu za wrzesień - przypomina Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ i dodaje, że opóźnienie w publikacji danych o zatrudnieniu mogłoby wywołać dodatkową zmienność na rynkach. "Rynki wskazują, że inwestorzy wyceniają co najmniej jedną dodatkową obniżkę stóp procentowych w USA w tym roku, najprawdopodobniej w październiku, z dużą szansą na drugą przed końcem roku" - komentuje Konrad Ryczko.
Co zrobi RPP? Rynki czekają na decyzję
W Polsce kluczowym wydarzeniem była wczorajsza publikacja wstępnego odczytu inflacji za wrzesień. Dane były zaskakujące - wzrost cen liczony rok do roku wyniósł 2,9 proc., przy rynkowych oczekiwaniach na poziomie nawet 3,1 proc.
Dodajmy, że - zdaniem analityków - złoty w najbliższych dniach może pozostawać pod presją oczekiwanej decyzji dot. stóp procentowych NBP (RPP podejmie decyzję na posiedzeniu 8 października). Mamy dane o stosunkowo niskiej inflacji, a dodatkowo dwie decyzje agencji ratingowych obniżające tzw. perspektywę ratingu ze stabilnej do negatywnej (to może osłabiać złotego).














