Warunki do przyjęcia euro przez Węgry mogą zostać spełnione do 2030 roku, a być może nawet wcześniej - zapowiedział cytowany przez RMF24 Andras Karman, doradca partii TISZA, która wygrała niedzielne wybory parlamentarne. Wprowadzenie unijnej waluty ma pomóc w walce z inflacją i zwiększyć przewidywalność kursu walutowego - tłumaczył w rozmowie z tygodnikiem "HVG" Andras Karman.
"Naszym celem jest stworzenie do 2030 r. warunków, które pozwolą nam podjąć pozytywną decyzję o wprowadzeniu euro" - powiedział Karman (cytowany przez RMF24), dodając, że "nie jest wykluczone, iż uda się to osiągnąć nawet wcześniej".
Jednak doradca partii TISZA zaznaczył asekuracyjnie, że rok 2030 nie jest jeszcze oficjalną datą docelową partii na przyjęcie wspólnej waluty. Podkreślił, że kluczowe będzie spełnienie wszystkich kryteriów ekonomicznych wymaganych przez Unię Europejską.
Węgry obierają kurs na strefę euro?
W czwartek Karman spotkał się z prezesem Narodowego Banku Węgier, Mihalyem Vargą. Portal "HVG" poinformował, że po rozmowie obaj zgodzili się, że wprowadzenie euro mogłoby pomóc w obniżeniu oczekiwań inflacyjnych i uczynić kursy walut bardziej przewidywalnymi.
RMF24 przypomina, że obecnie żaden z warunków niezbędnych do przyjęcia euro nie jest na Węgrzech spełniony. Karman podkreślił, że nadrzędnym celem przyszłego rządu będzie zapewnienie stabilności cen, zrównoważonych finansów publicznych, kontrolowanej inflacji oraz stabilnego kursu walutowego.
W niedzielnych wyborach parlamentarnych opozycyjna TISZA zdobyła większość konstytucyjną w Zgromadzeniu Narodowym.













