Na otwarciu sesji na Starym Kontynencie niemiecki Dax ponownie narusza poziom 13500 pkt. Kolejny wzrost awersji do ryzyka był motywowany kontynuacją zamieszania wokół grupy inwestorów detalicznych w USA i kiepsko radzącej sobie w czasach pandemii spółki GameStop, która zajmowała się fizyczną dystrybucją gier wideo.
Notowania akcji sztucznie podbijane były od początku tygodniu, prowadząc tym samym do konieczności dokapitalizowania funduszy hadgingowych, które handlowały spółką na krótko, tłumacząc to kiepskimi perspektywami. Takie praktyki zaczynają pojawiać się również wśród innych spółek i tamtejszy nadzór ma się im przyjrzeć. Dziś w centrum uwagi rynków znajdować się będą dane o PKB za IV kw. ze strefy euro.
Jako pierwsze opublikowane zostały już dane z Niemiec i w tym przypadku odczyt pozytywnie zaskoczył, bowiem spadek dynamiki okazał się niższy od oczekiwań i wyniósł -2.9 proc. wobec prognozowanych -3.9 proc. Z danych z USA warto dziś zwrócić uwagę na indeks Chicago PMI oraz finalny odczyt Uniwersytetu Michigan obrazujący nastroje amerykańskich gospodarstw domowych.
Na rynku walutowym lepsze od oczekiwań dane o PKB z Niemiec nie pomogły wiele notowaniom wspólnej waluty, a kurs EURUSD pozostaje blisko 1.21. Mieszane nastroje rynkowe w najbliższym czasie powinny więc stabilizować notowania głównej pary walutowej w przedziale 1.20-1.22. W sytuacji, gdy na rynku cały czas widać obawy związane z rozprzestrzenianiem się nowych mutacji koronawirusa oraz dystrybucją szczepionki i procesem szczepień, trudno aby inwestorzy odwrócili się od dolara. W gronie G10 w ogonie znajdują się dolar australijski i korona norweska. Coraz ciekawiej wygląda natomiast sytuacja na rynku USDJPY, gdzie notowania po wybiciu strefy oporu na 104.20 ruszyły dalej na północ.
Na rynku surowcowym marazmu ciąg dalszy. WTI cały czas blisko 52 USD za baryłkę i nie straszne jej zawirowania na Wall Street. Złoto natomiast blisko 1850 USD za uncję, ale w tym przypadku większa przecena cen akcji będzie sprzyjała zejściu w kierunku 1800 USD. Cały czas bowiem widać jest dodatnią korelację żółtego metalu z cenami akcji
Rafał Sadoch








