Wkrótce po otwarciu czwartkowej sesji notowania naszej waluty zaczęły ostro wzrastać. Cena dolara spadła z 3,8020 do 3,7830, a cena euro zniżkowała z 4,0205 do 3,9925 (odchyl. ok. -9,15 proc.). Inwestorzy zwiększyli zakupy złotówek wierząc, że opublikowane w środę przez GUS dane o spadku inflacji w grudniu do rekordowo niskiego poziomu w historii, tj. do 0,8 proc. będą dostatecznym argumentem dla Rady Polityki Pieniężnej do podjęcia decyzji o obniżeniu poziomu stóp procentowych na styczniowym posiedzeniu.
W ciągu kolejnych godzin sesji notowania złotego ustabilizowały się. Na czwartkowym, uzupełniającym przetargu obligacji 10-letnich o wartości 400 mln złotych popyt inwestorów na zaoferowane papiery skarbowe ponad 3,5-krotnie przewyższył podaż i wyniósł 1,46 mld złotych.
O godz. 15.25 jeden dolar wyceniany był na 3,7950 złotego, a jedno euro na 4,0145 złotego (odchyl.- 8,90 proc.).
Krótkoterminowa prognoza
Notowania złotego powinny w najbliższym okresie konsolidować się przy odchyleniu od dawnego parytetu w przedziale -8,6 do -9,2 proc. Ceny dewiz będą nadal kształtowane głównie wydarzeniami na rynku międzynarodowym.
Strategia
Pozostań neutralny







