W skrócie
- Po konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego złoty wyraźnie osłabł wobec euro i dolara, a inwestorzy zaczęli wyceniać obniżki stóp procentowych w 2026 roku.
- Prezes NBP dopuścił możliwość złożenia wniosku o obniżkę stóp o 25 punktów bazowych na pierwszym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej po wakacjach.
- Analitycy wskazują, że retoryka NBP jest wspierana przez słabnącą konsumpcję, spowolnienie dynamiki płac oraz inflację, która utrzymuje się w celu NBP.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
"Rynek znów uznaje cięcie stóp procentowych w Polsce przed końcem roku jako scenariusz bazowy, a para EUR/PLN zyskuje przeszło 0,5 proc., przebijając poziom 4,33, ostatni raz notowany w listopadzie 2024 r." - komentuje w czwartek po południu Michał Jóźwiak, analityk XTB. Po "gołębiej" konferencji Adama Glapińskiego złoty traci do głównych walut.
Obniżki stóp procentowych NBP jeszcze w tym roku?
Wnioski ekspertów są następujące: w 2026 r. nie dojdzie w Polsce do podwyżki stóp procentowych, a po okresie wakacyjnym prezes Glapiński może złożyć wniosek o ich obniżkę (choć raczej nie znajdzie on wymaganej liczby zwolenników wewnątrz Rady).
"O ile wszystkie parametry się nie zmienią, cięcie stóp procentowych w 2026 r. jest możliwe" - ocenił w czwartek prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że nie wyklucza złożenia wniosku o obniżkę stóp o 25 punktów bazowych na pierwszym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej po wakacjach.
"Jeśli sytuacja będzie taka jak teraz (...) nie wykluczam, że złożę wniosek na posiedzeniu po wakacjach o obniżkę stóp procentowych o 25 punktów bazowych. Nie wiem, czy ona znajdzie akceptację" - powiedział Adam Glapiński, a na reakcję rynku walutowego nie trzeba było długo czekać. Złoty osłabił się w stosunku do euro i dolara.
Dane makroekonomiczne wspierają "gołębią" retorykę prezesa NBP
Przypomnijmy: Rada Polityki Pieniężnej na zakończonym w środę posiedzeniu utrzymała stopy procentowe NBP na dotychczasowym poziomie. Główna stopa procentowa (stopa referencyjna) nadal wynosi 3,75 proc.
Cytowany wcześniej Michał Jóźwiak z XTB tłumaczy, że krajowe dane wspierają zwrot w polityce monetarnej.
"Biorąc pod uwagę jedynie ostatnie publikacje makroekonomiczne z kraju oraz trendy, które zarysowują się w polskich danych, retoryka przyjęta przez prezesa nie może dziwić. Główna miara inflacji spadła w czerwcu do środka celu NBP (w lipcu wzrośnie z racji na wycofanie CPN, ale pozostanie w akceptowalnym przedziale odchyleń). Konsumpcja wyraźnie słabnie, a dynamika płac w sektorze przedsiębiorstw spowalnia" - komentuje analityk.
Także Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ zwraca uwagę na zwrot na rynku walutowym po konferencji prezesa NBP.
"Rynek walutowy dostał w czwartek wyraźny sygnał znad Wisły. Prezes NBP Adam Glapiński przyznał, że osobiście uważa obniżkę stóp jeszcze w tym roku za prawdopodobną, a po wakacjach może przyjąć bardziej gołębie nastawienie. Rada pozostawiła wprawdzie stopę referencyjną na poziomie 3,75 proc. już czwarty miesiąc z rzędu, a sam prezes ocenił obecny poziom jako właściwy, ale ton konferencji był łagodniejszy niż jeszcze kilka tygodni temu" - komentuje Konrad Ryczko i podkreśla słowa prezesa Glapińskiego, który zapewnił, że inflacja utrzyma się w paśmie celu 1,5-3,5 proc., a nawet jeśli CPI przejściowo odbije w kolejnych kwartałach, nie grozi to znaczącym wzrostem cen.















