Reklama

1,3280 nadal za mocne dla niedźwiedzi

Wczorajsza sesja amerykańska przyniosła zahamowanie spadków na eurodolarze. Przecena wspólne waluty zatrzymała się na wsparciu 1,3280, co dodatkowo potwierdziło siłę tego poziomu.

Konsolidacja wciąż trwa

Za poprawą nastrojów można postawić lepsze dane z amerykańskiego przemysłu jaki i powiązane z tym dobre otwarcie kolejnego kwartału przez indeksy z Wall Street. Wczorajszy odczyt indeksu ISM dla przemysłu w USA poprawił sentyment globalny i tym samym przełożył się na zwiększone zainteresowanie mniej pewnymi aktywami. Główne europejskie parkiety przybrały kolor mocnej zieleni, a wspólna waluta znów znalazła się ponad poziomem 1,33. Aprecjacja euro nie miała jednak dużych rozmiarów.

Z jednej strony dobre dane zza oceanu sprzyjają klimatowi inwestycyjnego, z drugiej zaś zmniejszają prawdopodobieństwo uruchomienia przez FED kolejnego programu poluzowania ilościowego. Lepsze odczyty z poszczególnych sektorów przełożą się bowiem na poprawę warunków na rynku pracy i władze monetarnej mogą uznać dodruk dodatkowych dolarów za niepotrzebny, a nawet szkodliwy. Podkreśliła to wczoraj w swoim wystąpieniu Sandra Pianalto, prezes oddziału Rezerwy Federalnej Cleveland.

Reklama

Stwierdził ona, że sytuacja w gospodarce będzie dalej się poprawiać, a dane z rynku pracy są obiecujące. Podkreśliła jednak, że dalsza ultra łagodna polityka monetarna może negatywnie wpłynąć na stabilność cen. To stanowisko głosującego w tym roku członka FOMC może wspomagać w najbliższym czasie amerykańską walutą zwłaszcza jak niepewność na Starym Kontynencie będzie się utrzymywała.

Złoty powraca do poniedziałkowych minimów

Wczorajsze popołudnie dla rodzimej waluty nie było zbytnio udane. Złoty tracił na wartości zarówno względem euro jak i dolara. Było to efektem zniżkowania kursu pary EUR/USD, która spadła do poziomu 1,3280. W tym czasie cena amerykańskiej waluty wyrażona w złotówkach podskoczyła do wartości 3,1250. Poziom ten zatrzymał dalszą deprecjację i pozwolił wraz z odreagowaniem na głównej parze powrócić na niższe poziomy. Dziś o poranku kurs USD/PLN testuje minima z poniedziałkowej sesji.

Poniżej wczorajszych dołów znajduje się para EUR/PLN, która notuje wartość 4,13. Wczorajsze zawirowania na głównych parkietach tylko chwilowo zaszkodziły tej parze. Wtedy kurs przetestował opór na 4,15 po czym szybko powrócił w obszar całodziennej zmienności z nastawieniem na dalsze spadki.

To jednak nadal będzie uzależnione od czynników zewnętrznych oraz od tego jaką decyzję w dniu jutrzejszym podejmie Rada Polityki Pieniężnej i jaki będzie do niej komentarz. W tej pierwszej kwestii rynek nie ma większych wątpliwości, że stopy pozostaną bez zmian. Wyczekuje się za to na komentarze po posiedzeniu. Tutaj rynek może oczekiwać zaostrzenia jastrzębiej retoryki.

Protokół z posiedzenia FOMC

Wtorkowe kalendarium makroekonomiczne zawiera kilka istotnych publikacji. O godzinie 11:00 poznamy dwa odczyty dotyczące Strefy Euro. Pierwszym będzie finalny wynik dynamiki PKB za IV kwartał. Analitycy oczekują wzrostu na poziomie 0,7% r/r, czyli wolniej o 0,5% niż w poprzednim okresie. Drugi wskaźnik to inflacja PPI. Szacuje się, że tempo wzrostu cen producentów spowolni z 3,7% do 3,5% r/r.

Kolejne dane napłyną z USA. O godzinie 16:00 opublikowana zostanie dynamika zamówień w przemyśle. Konsensus rynkowy zakłada wzrost na poziomie 1,5% m/m, po tym jak miesiąc wcześniej zanotowano spadek o 1%. Ostatnim ważnym wydarzeniem dzisiejszego dnia będzie publikacja protokołu z posiedzenia FOMC o godzinie 20:00, z niego będzie może się dowiedzieć m.in. o układzie sił panujących obecnie w tym gremium.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »