Reklama

Amerykańska gospodarka zwalnia, eurodolar pędzi na północ

Eurodolar w pierwszej części sesji zniżkował i pokonywał wsparcie na poziomie 1,4280 związane między innymi z poziomem 38,2 proc. zniesienia wzrostów kursu z początku miesiąca i 20 - dniową średnią kroczącą.

Umocnienie dolara było odzwierciedleniem niepokoju, który wywołała agencja Moody's grożąc obniżeniem ratingu Hiszpanii. Obecna ocena wiarygodności tego państwa (jak również Włoch) to Aa2. W rezultacie o kilkanaście punktów bazowych wzrastały rentowności 10 - letnich obligacji obu krajów. Ulegał również rozszerzeniu spread w relacji do rentowności papierów niemieckich o analogicznym terminie zapadalności. Spadki kursu EUR/USD wyhamowały w pobliżu ważnego wsparcia 1,4240, a rynek oczekiwał na kluczowe dane z USA.

Amerykańska gospodarka w drugim kwartale rozwijała się w tempie zaledwie 1,3 proc. (zamiast oczekiwanych 1,8 proc.) - gdy na rynek napłynął tak słaby odczyt dynamiki PKB, kurs zdecydowanie wystrzelił i pod koniec sesji wynosił 1,4370. Najbliższe poziomy oporu to okolice 1,4400 i 1,4450. Szczególnie słabo wypadła dynamika konsumpcji, która była bliska zera, a która jest głównym motorem amerykańskiej gospodarki.

Reklama

Po odczycie kurs USD/CHF ustanawiał historyczne minima na poziomie 0,7860. Jednak jeśli w najbliższych dniach dojdzie do przełamania politycznego impasu w Kongresie w sprawie podniesienia limitu długu i agencje ratingowe uznają zaproponowane cięcia budżetowe za wystarczające - będziemy obserwować wyraźne umocnienie dolara i odreagowanie na amerykańskich giełdach.

Dzisiejszy odczyt indeksu Chicago PMI (58,8 pkt., wobec oczekiwanych 60 pkt), który jest mocno skorelowany z indeksem ISM dla sektora przemysłu jest wyraźnym znakiem ostrzegawczym, że wbrew stanowisku przedstawicieli Fed, w drugiej połowie roku amerykańska gospodarka nie nabiera rozpędu. To z kolei odsuwa perspektywę rozpoczęcia zacieśniania polityki monetarnej i w świetle koncepcji dyferencjału stóp procentowych (a kurs EUR/USD jest obecnie bardzo mocno skorelowany ze spreadem między dwuletnimi swapami procentowymi) będzie działać na korzyść siły europejskiej waluty.

Polska waluta, podobnie, jak inne waluty emerging markets , jest obecnie przede wszystkim pod wpływem czynników globalnych, a jej kurs zarówno w relacji do dolara, euro, jak i franka szwajcarskiego porusza się w trendzie wzrostowym. Na fali wzrostu awersji do ryzyka kurs CHF/PLN zbliżył się dziś do historycznych maksimów, ale nie ustanowił nowych rekordów. Stabilniej zachowywał się kurs EUR/PLN, który od kilku dni oscyluje w okolicach poziomu 4,00 i dziś osuwał się pod okrągłą barierę. Krajowa waluta zyskiwała natomiast w relacji do dolara, a kurs USD/PLN nieudanie testował poziom 2,78.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »