Reklama

Amerykańskie podbili aktywność

Pod nieobecność inwestorów z Londynu poniedziałkowa sesja europejska przebiegała w dość senny sposób. Wspólna waluta korzystając jeszcze z efektu słabych piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy zyskiwała na wartości względem dolara. Skala aprecjacji nie była jednak duża, podobnie zresztą jak aktywność inwestorów.

Na dzisiejszą zmniejszoną płynność wpływ miało także niemal puste kalendarium makroekonomiczne. Odczyt inflacji PPI dla strefy euro został całkowicie zignorowany przez inwestorów. Także informacje napływające na bieżąco na rynek nie były wstanie mocniej zachwiać notowaniami eurodolara. Tematem, który mógł bardziej zainteresować była kwestia spotkania Barroso - Merkel oraz ich ewentualnych rozmów na temat euroobligacji.

Zdecydowanie większą aktywność można było zobaczyć dopiero po południu, kiedy do gry dołączyły rynki zza oceanu. Inwestorzy z USA podciągnęli notowania eurodolara pod istotny poziom ustawiony na 1,25. Siła tego oporu może się jednak okazać zbyt duża dla byków, by przebić ją z marszu. Zapewne do tego będą potrzebne mocniejsze pozytywne impulsy.

Reklama

Złoty na mocnym plusie

Dzisiejsze spokojne notowania na eurodolarze pozwoliły rodzimej walucie odzyskać nieco sił. Przez większość poniedziałkowego handlu na Starym Kontynencie cena euro oscylowała wokół poziomu 4,40 zł. Inwestorom brakował impulsów by sprowadzić notowania poniżej tego istotnego wsparcia. Podejmowane próby kończyły się szybkimi kontrami. Lepiej prezentowała się sytuacja na parze USD/PLN, która w okolicy godziny 16:00 notowała spadek o prawie 1,3%. W tym przypadku niedźwiedzie szybciej uporały się z poziomem wsparcia ustawionym na 3,55 i zepchnęły kurs do 3,53 zł. Przyspieszenie aprecjacji złotego nastąpił wraz ze zwiększeniem tempa wzrostów na eurodolarze. Wtedy to cena euro obniżyła się do wartości 4,39 zł, natomiast dolara potaniał do wartości 3,5180 zł. Dalsza umocnienie rodzimej waluty będzie uzależniona od tego, czy eurodolarowi uda się przełamać opór na 1,25 i co zrobią europejscy decydenci ws. Hiszpanii oraz polityki monetarnej.

Michał Mąkosa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »